poniedziałek, 13 lipca 2026

„Czas tajemnic” Marzena Rogalska - czas na kolejną sagę

To było moje pierwsze spotkanie z piórem pani Marzeny Rogalskiej. Czy udane? Przekonajcie się sami, bo odpowiem na to w poniższym tekście. Musicie na wstępie wiedzieć, że bardzo lubię książki, które przenoszą mnie w czasie. Tym razem, dzięki autorce "lądujemy" w latach 30. XX wieku.

Czasami wystarczy jedna osoba, aby nasze życie zmieniło bieg. Karla ukrywa się pod fortepianem i z ciekawością podsłuchuje rozmowę ojca z panią Doris. Dziewczynka jeszcze nie wie, że niebawem ją i tę kobietę połączy niesamowita więź.

Czas mija, Karla dorasta i ma wszystko, czego mogłaby chcieć dziewczyna w jej wieku. Jest młoda, śliczna, błyskotliwa, więc bez problemu potrafi zawrócić w głowie. Jej życie nabiera tempa, gdy wraz z ojcem wyjeżdża z Krakowa do Zakopanego. Tam poznaje artystyczny świat, powoli odkrywa uroki flirtu, zabawy, a nawet... hazardu. Wchodzi w świat dorosłych, który okazuje się być bardzo skomplikowany.

Pewnego dnia Karla spotyka na swojej drodze Janka. Do tej pory jej serce było obojętne, ale tym razem okazuje się, że potrafi bić mocniej. Czy los pozwoli tej dwójce zbliżyć się do siebie? Czy dorosły świat, w którym rodzice mają inne plany dla córki pokrzyżuje plany tej pary?

Nie ukrywam, że dość opornie szło mi zagłębianie się w tę historię. Lubię sagi, lubię opowieści z dawnych czasów, ale tutaj początek jest nieco mozolny. Niemniej, nie mam w zwyczaju porzucać książek, więc postanowiłam, wtedy jeszcze, przebrnąć przez tę powieść. Przyznaję, moja determinacja mnie wynagrodziła, bo w ostateczności to bardzo przyjemna, ciekawa historia, która zachęca do poznania dalszych losów bohaterki. Trzeba tylko mieć na względzie, że tu akcja nie biegnie zawrotnym tempem. Ale czy zawsze musi tak być?

Ta opowieść pozwala nam się zanurzyć w świat z lat 30. XX wieku. I choć nie ma tu szaleńczo szybko rozwijających się wątków, mamy spotkania ze znanymi postaciami. Z Karolem Szymanowskim, z Kornelem Makuszyńskim czy z Witkacym. Osobiście uwielbiam takie motywy, bo dzięki temu historia staje się bliższa i bardziej wiarygodna. Do tego ukochane przeze mnie Zakopane sprzed lat.

Wracając do treści książki, nie można autorce zarzucić braku pomysłu. Nie brakuje także intryg, obyczajów sprzed blisko stu lat, gier pozorów czy konwenansów, które dzisiaj mogą wydawać się zabawne. Pani Marzena wspaniale oddaje klimat tamtych czasów. Choć, jak wspomniałam, akcja nie pędzi na łeb, na szyję, to czyta się bardzo przyjemnie. Być może od razu nie wciąga, ale gwarantuję, że warto dać jej szansę. Przyznam szczerze, że cieszę się z możliwości przeczytania kolejnych tomów, bo o ile było trudno się dać się porwać fabule, o tyle teraz nie mogę się doczekać dalszych losów Karli.

Dla kogo jest „Czas tajemnic” Marzeny Rogalskiej? Na pewno dla miłośników wielotomowych sag opisujących życie z dawnych lat. Na pewno dla czytelników, którzy nie mają problemu z wolniejszym biegiem fabuły. To książka zarówno na lato, jak i na zimę. Intrygująca, momentami tajemnicza, przemycająca historię. Odpowiadając na pytanie z początku - czy było to udane spotkanie z piórem pani Marzeny Rogalskiej? Tak, było udane i niebawem sięgam po kolejny tom.

Wydawnictwo Znak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli dotarliście tutaj, nie zapomnijcie zostawić chociaż jednego słowa :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...