Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajemnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tajemnica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2025

„Diable” – recenzja mrocznego thrillera Anny Kaczanowskiej o Lichu, legendzie i zbrodni

Jak wiecie, przeprosiłam się ostatnio z czytnikiem. Tym bardziej ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam, że jest dostępny ebook „Diable” Anny Kaczanowskiej. Pamiętacie, że ta powieść zwróciła moją uwagę wśród premier kwietnia? Czy po przeczytaniu jej, nadal uważam, że jest godna polecenia?

Szukasz mrocznego thrillera z pogranicza realizmu i legend? „Diable” Anny Kaczanowskiej to opowieść o zbrodni, winie i sile zapomnianej mitologii. Przeczytaj moją recenzję książki, która zostawia ślad.

Z wysychającego jeziora nieopodal miasteczka Diable wyłaniają się kolejne ciała. Przeszłość budzi się do życia wraz z legendą o Lichu – nieuchwytnym bycie z mrocznych ostępów, który od pokoleń straszy miejscową ludność. Maurycy Tomaszewski przyjeżdża do odziedziczonego po wuju domu, ale zamiast ciszy i odcięcia od świata, trafia w sam środek wydarzeń, które wstrząsają całą okolicą. Śledztwo w sprawie makabrycznych znalezisk prowadzi prokuratorka Justyna Smerek. Im głębiej zespół zagłębia się w przeszłość miasteczka, tym bardziej wszystko – od wersji wydarzeń po ludzkie motywy – zaczyna się rozpadać. Kim naprawdę jest Licho? Czy to tylko legenda – a może maska, za którą ktoś od lat ukrywa własne demony?

niedziela, 27 kwietnia 2025

„Ekspozycja” Remigiusz Mróz

Należę do tych czytelników, którzy poznawali twórczość Remigiusza Mroza, zanim był jeszcze sławny. Niemniej, chociaż „Ekspozycja” miała swoją premierę blisko 10 lat temu, dopiero niedawno po nią sięgnęłam. Z tego, co wiem, seria z komisarzem Forstem przez jednych jest uwielbiana, a przez drugich znienawidzona. Do której grupy dołączyłam, po przeczytaniu pierwszego tomu?

Giewont, świt i cisza, którą brutalnie przerywa makabryczne odkrycie – na ramionach krzyża zawisa nagie ciało. Śladów niemal brak, odpowiedzi jeszcze mniej. Do prowadzenia sprawy oddelegowany zostaje komisarz Wiktor Forst – człowiek, który myślał, że widział już w życiu wszystko. Tamtego ranka na szczycie zrozumiał jednak, jak bardzo się mylił. Wraz z dociekliwą dziennikarką Olgą Szrebską podąża tropem, który poprowadzi ich w mroczne zakamarki historii, gdzie dawne winy domagają się rozrachunku, a tajemnice sprzed lat wciąż zbierają swoje żniwo.
Czasem, aby odkupić przeszłość, trzeba zmierzyć się z tym, co najgłębiej ukryte – nawet jeśli cena okaże się śmiertelnie wysoka.

sobota, 19 kwietnia 2025

„Nieznajoma z portretu” Camille de Peretti

Seria Butikowa od lat zachwyca swoją kolekcją powieści. Tym razem inspiracją jest rzeczywisty obraz Gustava Klimta - mojego ulubionego malarza. „Portret damy”, bo o nim mowa, zaginął w tajemniczych okolicznościach, ale został odnaleziony po blisko dwudziestu latach. W tej powieści stanowi symboliczny wymiar. Ukrywa tajemnicę przodków. Historię miłości i bólu. Staje się kluczem do odkrycia przeszłości. Jakże mogłoby to nie zrobić na mnie wrażenia?

W 1910 roku Gustav Klimt maluje portret młodej kobiety – eterycznej, zmysłowej, owianej niedopowiedzeniem. Czarna wstęga kapelusza, naga linia ramion, oczy, które patrzą i milczą jednocześnie. Nikt nie wie, kim była modelka.
W 1997 roku obraz znika. Zostaje skradziony tuż przed wystawą we włoskiej Piacenzy, jakby sam chciał się wymknąć spod spojrzeń.
W 2019 – cud. Odnaleziony. Zwinięty w rulon, ukryty za drzwiczkami ogrodowego schowka. Cień dawnej chwały, a zarazem zaproszenie do odkrycia prawdy.

Przez kontynenty i dekady – od secesyjnego Wiednia, przez Nowy Jork ery wielkich kryzysów, po Teksas lat 80. i współczesne Włochy rozwija się historia, w której sztuka splata się z kroniką rodzinną.

Kim była kobieta z portretu? Dlaczego Klimt przemalował jej wizerunek, tworząc zupełnie nową twarz? I co łączy ją z kobietą, która ponad sto lat później, stojąc przed obrazem, widzi… samą siebie?

wtorek, 25 marca 2025

„Ziemia kobiet” Sandra Barneda

Ostatnio dość często sięgam po powieści, w których ważne role odgrywają kobiety. Nic więc dziwnego, że kiedy trafiła mi się okazja poznać powieść „Ziemia kobiet”, chętnie zaczęłam ją czytać. Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu?

Gala Marlborough wraz z córkami, Kate i Adele, udaje się do małej i tajemniczej katalońskiej wioski. Kobieta zamierza jedynie spełnić ostatnią wolę nieznanej krewnej i jak najszybciej wrócić do swojego życia w Ameryce. Nie spodziewa się, że wizyta w La Mudze diametralnie zmieni jej świat. Przybycie Gali uruchomi misternie skonstruowany mechanizm, który odsłoni długo skrywane tajemnice i rodzinne kłamstwa...

środa, 13 marca 2024

„Wielkie kłamstewka” Liane Moriarty

O “Wielkich kłamstewkach” słyszałam już jakiś czas temu. Gdzieś mignęła mi informacja o serialu, gdzieś o książce, jednak do tej pory nie za bardzo wiedziałam, o co tutaj chodzi. Aż wreszcie przypadkiem dostałam możliwość poznania powieści Liane Moriarty. Jak podobają mi się “Wielkie kłamstewka”? Czy chętnie obejrzę serial? Na czym polega fenomen tej historii?

Pewien wieczór i... wieczorek integracyjny rodziców uczniów miejscowej szkoły podstawowej. Zapowiada się miła, sąsiedzka impreza, gdy nagle dochodzi do nieszczęścia. Na miejsce przybywa policja. Rozpoczyna się przesłuchanie. Nie wiadomo, co tak naprawdę zaszło. Wiadomo tylko, że nie żyje jeden z uczestników przyjęcia. Kto jest winien?

wtorek, 19 września 2023

„Kot wśród gołębi” Agata Christie

Agata Christie. Pisarka - ikona. Królowa kryminałów. Jedyna i niepowtarzalna. Od lat uwielbiana twórczyni zagadkowych powieści. Aż wstyd, że dopiero niedawno po raz pierwszy sięgnęłam po książkę jej autorstwa. Ale, jak to się mówi - lepiej późno, niż wcale.

„Kot wśród gołębi” to 32. tom serii z Herculesem Poirotem. Warto jednak wiedzieć, że każda książka Agaty Christie jest w zasadzie odrębną historią i absolutnie nie trzeba czytać ich zgodnie z kolejnością. W tym tomie dochodzi do morderstwa nauczycielki gimnastyki prestiżowej szkoły dla dziewcząt. Na domiar złego jedna z uczennic zostaje porwana. 

Komu zależy na skandalu prestiżowej szkoły? W co zamieszane są kobiety związane z tym miejscem? Kto jest kotem wśród gołębi?

piątek, 15 września 2023

„Przełęcz snów” Anna Olszewska

Wiecie zapewne, że od jakiegoś czasu uwielbiam czytać książki, których fabuła dzieje się w górach (głównie w Tatrach). Był to jeden z powodów, dla których sięgnęłam po „Przełęcz snów” Anny Olszewskiej. Książki zapowiadającej się dość nostalgicznie. Przede wszystkim chciałam zanurzyć się w historię, która przeniesie mnie do moich ukochanych gór. Przeniesie mnie do miejsc, które pokochałam od pierwszego wejrzenia. A jeśli przy tym fabuła okazałaby się wyjątkowo ciekawa, tym większy plus dla tej powieści. Jakie są zatem moje wrażenia po przeczytaniu tej książki?

Brat Jędrka – Staszek zginął tragicznie w górach. Chłopak codziennie mierzy się z tą stratą mając dodatkowo poczucie winy. Pracuje jako ratownik górski próbując tym samym zwalczyć wyrzuty sumienia. Liczy, że pewnego dnia wszystko się ułoży, a on będzie mój ze spokojem wyjść na szlak bez myślenia o przeszłości. Los ma jednak inne plany. Tajemnicza wiadomość sprawia, że do domu rodzinnego wraca Jagna – dawna przyjaciółka Jędrka i dziewczyna jego brata. Ktoś chce, aby Jagna stanęła w przeddzień wigilii Bożego Narodzenia na szczycie Rysów tam, gdzie zginął Staszek.

Co tak naprawdę wydarzyło się kilkanaście lat wcześniej, gdy doszło do tragedii? Czy tajemnicza wiadomość sprawi, że prawda wyjdzie na jaw?

piątek, 31 marca 2023

„Łączka. Czarna kostka” Wanda Siubiela

Dzisiaj post wyjątkowy. Dzisiaj premiera mojego pierwszego patronatu medialnego. Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać tę historię. Ostatnio rzadziej sięgam po książki dedykowane raczej młodszym, nastoletnim czytelnikom, ale tym razem po przeczytaniu zaledwie fragmentu, zdecydowałam się zrobić wyjątek.

16-letnia Weronika boryka się z nastoletnimi problemami w dobie pandemii. Izolacja, wszechobecne maseczki, nauczanie zdalne, a do tego wszystkiego problemy w domu. W dodatku na horyzoncie pojawia się pierwsza, młodzieńcza miłość. Dziewczyna, niestety, nie może znikąd liczyć na wsparcie. W domu zderza się z chłodną atmosferą i brakiem zrozumienia. Staje się ofiarą frustracji własnych rodziców. Na domiar złego wychodzą pewne rodzinne sekrety. Czy Weronika udźwignie ciężar, który los jej zesłał? I czym stanie się dla niej tytułowa czarna kostka?

niedziela, 24 stycznia 2021

„Wilczy apetyt” Emilia Jabłonowska

Już jakiś czas temu dotarła do mnie powieść „Wilczy apetyt” autorstwa Emilii Jabłonowskiej. Byłam z jednej strony bardzo ciekawa, a z drugiej istniała lekka obawa, że być może ta książka nie spełni moich
oczekiwań. Swego czasu nie miałam szczęścia do tego typu literatury. Czy tym razem było inaczej?

Ludzkość dopadł niebezpieczny wirus. Chorzy są umieszczani w specjalnym obozie z dala od ludzi prowadzących zwyczajne życie. Jak można się domyślić, rząd ukrywa szczegóły dotyczące zarówno obozu, jak i zarażonych. Pewnego dnia Amanda postanawia dowiedzieć się więcej na temat tego sekretnego miejsca. Tym bardziej, że przebywa tam jej ojciec. Dzięki przyjacielowi udaje jej się dostać do wnętrza. Czego dowie się po przekroczeniu progu obozu?

środa, 6 stycznia 2021

„Zakon” Daniel Silva

Jeśli obserwujecie moje czytelnicze życie, na pewno zauważyliście, że jestem fanką twórczości Dana Browna. W związku z tym z wielką chęcią sięgam po książki w podobnym klimacie, czyli łączące kryminał i sensację z legendarnymi tajemnicami. Tak było i tym razem, gdy miałam okazję przeczytać „Zakon” Daniela Silvy. Czy powieść ta spełniła moje oczekiwania?                                                                                           
Gabriel Allon (znany z poprzednich powieści autora) spędza wakacje w Wenecji. Podczas wypoczynku dowiaduje się o śmierci swojego przyjaciela - papieża Pawła VII. Jako przyczynę śmierci głowy Kościoła podano atak serca, jednak nie wszyscy wierzą w to wyjaśnienie. Osobisty sekretarz papieża wtajemnicza Gabriela w okoliczności jego zgonu. Okazuje się, że wokół wydarzenia jest dużo więcej niewiadomych, a na domiar złego wysuwa się działalność legendarnego Zakonu Świętej Heleny...

poniedziałek, 9 listopada 2020

„Wyznanie” Jessie Burton

Kiedy dowiaduję się, że niebawem na horyzoncie pojawi się nowa powieść Jessie Burton, od razu zapisuję ją w kategorii „Muszę przeczytać”. Wiedziałam w ciemno, że „Wyznanie” będzie kolejną książką autorki, która mnie nie zawiedzie. Czy miałam rację?

Londyn 1980. Elise Morceau poznaje Constance Holden - kobietę sukcesu, pisarkę, której powieść jest właśnie ekranizowana. Dziewczyna jest zachwycona nowo poznaną autorką. Zauroczona, postanawia wyjechać z nią do Los Angeles. Niestety, świat wielkich gwiazd i sławy przysłania Connie rzeczywistość, przez co Elise nie czuje się komfortowo. Podsłuchana rozmowa przyjaciółki niszczy jej dotychczasowy porządek życia. Od tej pory nic już nie będzie takie samo...

środa, 29 kwietnia 2020

„Zaginiony symbol” Dan Brown

Dan Brown. Jeden z najpopularniejszych pisarzy ostatnich lat. Twórca kultowych powieści takich jak: „Anioły i demony”, „Kod Leonarda da Vinci” czy „Inferno”. Tym razem dałam się porwać „Zaginionemu symbolowi”, który od bardzo długiego czasu czekał na swoją kolej na półce. Czy jest on równie genialny jak inne części przygód profesora Langdona?

Tym razem znany specjalista od symboliki na prośbę swojego przyjaciela - Petera Solomona wyrusza do Waszyngtonu, aby wygłosić wykład. Na miejscu okazuje się, że żadne tego typu spotkanie nie jest zaplanowane, a na środku rotundy Kapitolu zostaje znaleziona dłoń z wytatuowanymi symbolami oznaczającymi zaproszenie. Okazuje się, że Solomon został porwany. Profesor Langdon wie, że jedynym sposobem na ocalenie przyjaciela jest przyjęcie tego makabrycznego zaproszenia. Tajemnicze znaki poprowadzą go do podziemi jednego z najpotężniejszych miast świata, gdzie tkwią najbardziej skrywane sekrety loży masońskiej...

czwartek, 16 kwietnia 2020

„Poza granicą szaleństwa” Wojciech Kulawski

Bardzo lubię kryminały. Uwielbiam w nich te tajemnicze zagadki, które trzeba rozwikłać wraz z bohaterami. Częste zwroty akcji, elementy historii układające się w całość czy nieoczekiwany finał to coś, czego oczekuję w tego typu literaturze. Chętnie zatem sięgnęłam po „Poza granicą szaleństwa” spodziewając się wciągającej lektury. Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu tej powieści?

Warszawska policja zajmuje się sprawą śmierci Grzegorza Rosy. Wygląda na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Sytuacja zmienia się, gdy patolog sądowy odkrywa nacięcie na narządach płciowych denata. Niedługo później pod kołami tramwaju ginie pewna tancerka. Policjanci pod przywództwem Franciszka Dylika przeglądają akta sprzed lat w poszukiwaniu powiązań z obecnymi zgonami. Z czasem okazuje się, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż się wydawało i skrywa wyjątkowo mroczne tajemnice...

środa, 17 lipca 2019

„Zakazany kamień” Tony Abbott

Wracam, a przynajmniej staram się wrócić w dawnej formie do książkowego blogowania. Wiecie, jak to jest. Studia, sesje, w końcu praca magisterska, zaraz po obronie praca i tak dalej, i tak dalej... Czas na czytanie się znalazł, ale wena na napisanie czegokolwiek zniknęła... Zawsze coś się znalazło do zrobienia, a wyrzuty sumienia osiągały gigantyczne rozmiary. Wreszcie spojrzałam na półkę i się przeraziłam, że tyle powieści zostało przeze mnie przeczytanych, a nie skomentowanych. Ale! Nie ma tego złego, powolutku odgrzebię się z zaległości i mam nadzieję, że ten blog nieco odżyje.

Przechodząc do recenzji. Ostatnio przeprosiłam się z młodzieżówkami. A to dlaczego? A no dlatego, że z racji dość napiętego życiowego grafiku nie miałam za bardzo chęci na wymagające książki, a zdecydowanie potrzebowałam czytelniczej rozrywki i voilà! Trafiła w moje ręce powieść Tony'ego Abbotta „Zakazany kamień”, czyli pierwszy tom Dziedzictwa Kopernika. Wiecie, co mnie najbardziej zaciekawiło? To, że z opisu tej książki dowiadujemy się, że to Dan Brown w wersji dla młodzieży. Jako wielka fanka „Kodu Leonarda da Vinci” oraz „Aniołów i demonów” po prostu musiałam po nią sięgnąć.

środa, 24 kwietnia 2019

„Śmierć Komandora. Metafora się zmienia” Haruki Murakami


Kilka miesięcy temu zachwycałam się pierwszą częścią „Śmierci Komandora” autorstwa Harukiego Murakamiego. Pamiętam, że jej lektura pochłonęła mnie bez reszty. W zasadzie nie jest to pierwsza książka tego autora, która bardzo mi się spodobała. Miałam okazję być oczarowaną jego twórczością przy „Bezbarwnym Tsukuru Tazaki i latach jego pielgrzymstwa”. Tym oto sposobem nie mogłam odmówić sobie sięgnięcia po drugi tom „Śmierci Komandora”. Przyznam, że najpierw tylko trochę ja podczytywałam, odkładałam, później znowu wracałam, aż w końcu przysiadłam i ponownie dałam się wciągnąć, ale czy było warto?

niedziela, 3 marca 2019

„Hashtag” Remigiusz Mróz

Twórczości tego pana chyba nie muszę nikomu przybliżać. Zdecydowana większość czytelników z pewnością ma za sobą lekturę przynajmniej jednej powieści Remigiusza Mroza. Za mną jest ich już całkiem sporo. Do tej pory nie narzekałam na żadną. A jak jest w przypadku „Hashtagu”?

Tesa niespodziewanie odbiera przesyłkę. Być może, gdyby nie zwyciężyła ciekawość, jej życie nigdy nie potoczyłoby się w taki sposób. Od momentu otwarcia paczki wszystko diametralnie się zmienia, a kobieta staje przed największą zagadką swojego życia. Nie będzie to jednak zwykła przygoda. Robi się tym bardziej przerażająco, kiedy do głosu dochodzą... zmarli.

sobota, 29 grudnia 2018

„Śmierć Komandora. Pojawia się idea ” Haruki Murakami

Miałam już okazję sięgnąć po powieść autorstwa Harukiego Murakamiego. Pamiętam, że była to wspaniała literacka przygoda. Chociaż od tej pory minęło kilka lat, nadal mam w głowie to, jakie zrobiła na mnie wrażenie. Kiedy kilka tygodni temu nadarzyła się okazja, aby poznać kolejną jego książkę, nie wahałam się ani chwili i absolutnie tego nie żałuję.

To historia pewnego japońskiego portrecisty, który po rozstaniu z żoną postanawia na jakiś czas porzucić wszelkie zlecenia i wybrać się w podróż po północno-wschodniej części Japonii. Po powrocie prosi swojego przyjaciela o nocleg. Mieszkając w opuszczonym domu należącym niegdyś do słynnego malarza, doświadcza wewnętrznej przemiany, za którą stoi znajomość z nowym, dość ekscentrycznym sąsiadem oraz odkrycie obrazu wiernie odtwarzającego śmierć Komandora. Bohater doświadcza coraz to dziwniejszych sytuacji, które ujawniają relacje między ludźmi i zdarzeniami.

Dawno nie czytałam tak wciągającej książki. Gdy tylko zabrałam się za tę powieść, przepadłam. Dotarcie do końca zajęło mi raptem dwa dni, co przy mojej ostatniej kondycji czytelniczej, a raczej jej totalnego braku, było naprawdę imponujące. Nie mogłam się oderwać. Nie pamiętam, kiedy jakaś powieść zrobiła na mnie takie wrażenie, jak ta. Możliwe, że był to Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa. Podejrzewam, że wpływ na to ma styl autora, który jest według mnie jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowo do mnie trafia, przez co czytanie powieści, które wyszły spod pióra tego japońskiego mistrza literatury jest czystą przyjemnością.

Z każdą kolejną stroną Śmierci Komandora czułam, jakbym coraz bardziej zagłębiała się w zadziwiającą, skrywającą wiele tajemnic, może nieco niebezpieczną, historię. Autor potrafi stworzyć bardzo specyficzny klimat, który intryguje i wciąga czytelnika. Poza tym wplata wątki historyczne, legendarne, dodatkowo urozmaicając już fantastyczną fabułę. Motyw z mnichem – genialny.

Bohaterowie to bardzo interesujące postacie. W zasadzie z jednej strony możemy czytać im w myślach, ale z drugiej ma się wrażenie, że nie odkrywają przed nami wszystkich kart. Zwłaszcza dość tajemniczy, kontrowersyjny sąsiad portrecisty. Sam artysta z kolei wiele analizuje, rozmyśla, poszukuje czegoś wewnątrz siebie, by w końcu doznać przemiany. Jestem niezmiernie ciekawa, jak potoczą się ich losy w kolejnym tomie.

Wspaniały styl, wykonanie, wciągająca i niebanalna fabuła. Tak w kilku słowach mogę streścić tę książkę. Zakochałam się. Nadal jestem pod jej wielkim wrażeniem i już niebawem zabieram się za kolejny tom, w którym, mam nadzieję, wiele się wyjaśni. Moim zdaniem jest to literacki fenomen i ogromna motywacja do przeczytania pozostałych powieści Murakamiego. Gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję Business & Culture
Wydawnictwo Muza

wtorek, 27 listopada 2018

„Przesilenie” Katarzyna Berenika Miszczuk

Ahhh cóż to była za przygoda... Bardzo tęskniłam za bohaterami słynnej „Szeptuchy”. Ostatnia niemoc i chęć odpoczynku sprawiły, że sięgnęłam po ostatni tom tej przezabawnej serii. Cel osiągnięty humor poprawiony.

Miłość, nienawiść, zazdrość, żądza władzy, a do tego słowiański klimat, bóstwa i obrzędy. Tak w ogromnym skrócie można opisać tę powieść. Mamy szansę po raz ostatni wejść do tego wspaniałego, magicznego świata. Dla głównej bohaterki to wyjątkowy czas. Czas dotrzymania słowa i wypełnienia polecenia Swarożyca. Czy Gosi uda się przechytrzyć boga ognia i uwolnić się od ciążącej na niej klątwie?


czwartek, 3 maja 2018

"Spacer na krawędzi" Sherri Smith


 Ostatnio dosyć często wpadają mi w ręce różnego rodzaju kryminały i thrillery. Tym razem nie było inaczej i dopiero co skończyłam kolejny, czyli „Spacer na krawędzi” Sherri Smith. Książka o tyle intrygująca, że wywołała we mnie zupełnie skrajne wrażenia.

Główna bohaterka, Mia, wraca do rodzinnego miasta, ponieważ okazuje się, że jej brat bliźniak, Lucas, jest oskarżony o morderstwo tutejszej nastolatki, z którą w dodatku miał romans. Podejrzany nie został jednak złapany. Ślad po nim zaginął. Załamana Mia nie wierzy w winę brata. Niestety, w zasadzie nikt nie podziela jej zdania, a policja zdaje się być bezradna w całej sytuacji. Kobieta, przekonana o niewinności Lucasa, postanawia sama dowieść prawdy. Szybko przekona się, że komuś najwyraźniej zależy na tym, żeby jej przeszkodzić…

Dlaczego ta książka wywołała u mnie skrajne wrażenia? Dlatego, że na początku czytanie szło mi opornie. Akcja zupełnie mnie nie wciągała, a bohaterowie irytowali na każdym kroku. Po kilkudziesięciu stronach musiałam zrobić sobie przerwę. Z takimi interwałami dotarłam do połowy powieści i ku mojemu zdumieniu zaczęło się dziać. Okazało się, że historia wcale nie jest nudna jak przysłowiowe flaki z olejem, ale zaczyna nabierać barw i to całkiem wyraźnych. Autorka daje nam nagle do wyboru kilka opcji, kogo podejrzewać. Oczami wyobraźni głównej bohaterki poznajemy argumenty, które dowodzą o motywach zbrodni poszczególnych osób, co było dosyć ciekawe. Akcja nabiera tempa, a nowe fakty zaczynają wychodzić na światło dzienne. To zdecydowanie zasługuje na plus.

Niestety, jeśli chodzi o minusy, zaliczyłabym tu bohaterów. Mimo wszystko, zupełnie nie przypadli mi do gustu. Mia momentami bardzo mnie irytowała swoim zachowaniem. Czasami miałam wrażenie, ze mam do czynienia z naiwną bohaterką typowego horroru, która podejmuje totalnie złe decyzje. Rozumiem motyw jej działania, w końcu chciała dowieść niewinności swojego brata, ale patrząc na całokształt, jakoś mnie do siebie nie przekonała. Pozostali bohaterowie też niespecjalnie wpadli mi w czytelnicze oko. Eric, Garret, czy mieszkańcy Wayoaty… nie, zdecydowanie nie. Na pewno nie będę ich wspominać z sentymentem. A tamtejsze nastolatki? To już zupełnie pozostawię bez komentarza.

Inny minus w moim odczuciu, to niektóre wątki, które zostały za mało rozwinięte, jak relacje Bailey i Madison, czy ogólnie coś więcej o rodzinie Wilkesowów. Czegoś mi tutaj zabrakło. Być może, gdyby autorka podała więcej szczegółów, nieco rozciągnęła te wątki, historia mogłaby się okazać naprawdę genialna.

Podsumowując „Spacer na krawędzi” to niezły kryminał, który, chociaż ma nieciekawych bohaterów, jest w ostateczności bardzo wciągającą, trzymającą w napięciu książką. Ciekawe zwroty akcji, rzucanie światła na nowych podejrzanych, czy nagle wychodzące na jaw fakty z przeszłości, zagrały na korzyść tej historii. Mimo, że ten tytuł nie znajdzie się na liście moich ulubionych, myślę, że wielu z Was, miłośnikom tego typu książek, może się spodobać.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska

środa, 2 sierpnia 2017

"Wzgórze Niezapominajek" Anna Bichalska

Ostatnio miałam okazję zapoznać się z bardzo przyjemną książką, jaką jest "Wzgórze Niezapominajek". Właśnie tego typu historie "chodziły" za mną od dłuższego czasu, dlatego tym bardziej nie mogłam jej sobie odmówić.

Lena planuje swój ślub, jednak okazuje się, że nic z tego. Kobieta postanawia wyjechać do rodzinnej miejscowości, aby odreagować zaistniałą sytuację. Na miejscu dowiaduje się, że jej dawna przyjaciółka Julia, która niedawno zmarła, zostawiła jej pewną zagadkę. Zaintrygowana Lena postanawia ją rozwiązać i poznać sekret.

To wyjątkowo ciekawa i wciągająca historia. Mamy tutaj do czynienia z wydarzeniami sprzed lat i mroczną tajemnicą, jednak dla mnie najbardziej interesujący jest sposób, w jaki Julia postanowiłą wyjawić prawdę. Treść zagadki wcale nie jest prosta, więc tym bardziej zachęca do czytania tej książki, żeby dowiedzieć się wraz z bohaterką, co takiego się stało. Dla mnie jest to ogromna zaleta tej historii.

Co do samych bohaterów wzbudzili moją sympatię, zdecydowanie. Lena, chociaż ma "pod górkę" nie rozkleja się specjalnie i do znudzenia nie użala nad sobą pomimo tego, co ją spotkało. Natomiast Julia przeszła jeszcze więcej. Jest mi jej bardzo szkoda. Zwłaszcza, że musiała wiele lat żyć z gryzącą ją od środka tajemnicą. Na uwagę zasługuje również babcia Leny, która pomimo wieku wydaje się być dość przebojowa.

Warto zastanowić się również nad pewnym problemem, o którym wspomina ta historia. Jest nim zamknięcie w sobie i nieśmiałość, która z różnych powodów wręcz obezwładnia niektóre osoby. Przerażające jest jednak najbardziej to, że ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, co ci nieśmiali przechodzą, kiedy muszą się, na przykład, wypowiedzieć. Często wywołuje to śmiech, co tym bardziej zamyka te osoby w sobie. Nie rozumiem, jak można zachowywać się w ten sposób, ponieważ to wcale nie jest zabawne, a na dłuższą metę stanowi spore ograniczenie w uczestniczeniu w życiu społecznym.

"Wzgórze Niezapominajek" to pełna tajemnic historia, która wciąga bez reszty. Oprócz obowiązkowego wątku miłosnego, którego nie mogę teraz zdradzić, porusza ważne życiowe tematy. Idealna książka dla miłośników obyczajówek i świetny sposób na spędzenie letniego popołudnia z lekturą. Polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...