sobota, 30 maja 2020

„Król” Szczepan Twardoch

Przyznaję bez bicia, że miałam do tej pory nieco sceptyczne podejście do twórczości pana Twardocha. Uważałam, że jego książki są trudne w odbiorze i męczące. Czy po przeczytaniu „Króla” zmieniłam zdanie?

Burzliwe lata trzydzieste XX wieku dosięgają stolicę Polski. Wyczuwa się napięcie związane z nieuchronnie nadciągającą wojną. Dochodzi do podziałów społeczeństwa, konfliktów narodowych, politycznych, obyczajowych. Przemoc rządzi na ulicach Warszawy. Tymczasem ojciec Mojsze Berensztajna zostaje zamordowany przez Jakuba Szapirę, który postanawia wziąć pod opiekę młodego Żyda.

niedziela, 10 maja 2020

„Jądro ciemności” Joseph Conrad

Z pewnością każdy z Was słyszał o „Jądrze ciemności” Josepha Conrada. W zasadzie każdy powinien z racji tego, że to lektura szkolna. I chociaż mnie też dosięgnęło omawianie tej noweli na lekcjach, dopiero teraz przeczytałam ją z, jak to mówią, własnej nieprzymuszonej woli.

Akcja dzieje się w czasie kolonizacji. Afrykańscy tubylcy są bezlitośnie wykorzystywani przez Europejczyków. Jednym z kolonistów, przedstawionych w tej lekturze, jest Kurtz. Człowiek ten jest bardzo szanowany, choć w rzeczywistości to potwór gardzący mieszkańcami Afryki. Uważa, że zasługują oni jedynie na śmierć. Z drugiej strony poznajemy Marlowa, dla którego wyprawa w głąb Czarnego Lądu staje się próbą człowieczeństwa i odkrycia najciemniejszych zakamarków ludzkiej natury.

czwartek, 7 maja 2020

„Opowiadania bizarne” Olga Tokarczuk

Tego nazwiska chyba nikomu nie muszę przedstawiać? Któż nie zna Olgi Tokarczuk - naszej laureatki Literackiej Nagrody Nobla. Jeszcze jesienią zaczęłam czytać „Podróż ludzi Księgi” i już wtedy byłam pod wrażeniem jej stylu i tego, jaką tworzy treść. Teraz sięgnęłam po „Opowiadania bizarne”, które z pewnością na długo zostaną w mojej pamięci.

środa, 29 kwietnia 2020

„Zaginiony symbol” Dan Brown

Dan Brown. Jeden z najpopularniejszych pisarzy ostatnich lat. Twórca kultowych powieści takich jak: „Anioły i demony”, „Kod Leonarda da Vinci” czy „Inferno”. Tym razem dałam się porwać „Zaginionemu symbolowi”, który od bardzo długiego czasu czekał na swoją kolej na półce. Czy jest on równie genialny jak inne części przygód profesora Langdona?

Tym razem znany specjalista od symboliki na prośbę swojego przyjaciela - Petera Solomona wyrusza do Waszyngtonu, aby wygłosić wykład. Na miejscu okazuje się, że żadne tego typu spotkanie nie jest zaplanowane, a na środku rotundy Kapitolu zostaje znaleziona dłoń z wytatuowanymi symbolami oznaczającymi zaproszenie. Okazuje się, że Solomon został porwany. Profesor Langdon wie, że jedynym sposobem na ocalenie przyjaciela jest przyjęcie tego makabrycznego zaproszenia. Tajemnicze znaki poprowadzą go do podziemi jednego z najpotężniejszych miast świata, gdzie tkwią najbardziej skrywane sekrety loży masońskiej...

niedziela, 26 kwietnia 2020

„Bez pożegnania” Agnieszka Lingas - Łoniewska

Jak większość osób zdążyła się zorientować, na swoim koncie mam przeczytanych sporo książek Agnieszki Lingas - Łoniewskiej. Chociaż moje ostatnie spotkanie z cyklem „Bezlitosna siła” nie uważam za specjalnie udane (w porównaniu z innymi powieściami autorki, które przeczytałam), chętnie sięgnęłam po kontynuację ukochanego przeze mnie „Bez przebaczenia”. Czy ta część zachwyciła mnie podobnie, jak poprzednia?

Jacek Krall po powrocie z misji jest dręczony przez koszmary o wojnie. Przypomina sobie wówczas o tragicznej sytuacji, która miała miejsce w Afganistanie. By stłumić wspomnienia i nocne lęki udaje się do klubów, gdzie nie stroni od narkotyków i chętnych dziewczyn. Kiedy silny zespół stresu pourazowego osiąga punkt krytyczny, mężczyzna udaje się po pomoc do terapeutki - Weroniki Szuwarskiej. Kobieta również przeszła w swoim życiu traumatyczne chwile, z którymi trudno jej się mierzyć. Zdaje się, że tych dwoje będzie w stanie sobie wzajemnie pomóc. Tymczasem Paulina i Piotr, znani z „Bez przebaczenia”, ponownie muszą stawić czoła przeszłości. Dawny wróg znów zagraża rodzinie Sadowskich...

czwartek, 16 kwietnia 2020

„Poza granicą szaleństwa” Wojciech Kulawski

Bardzo lubię kryminały. Uwielbiam w nich te tajemnicze zagadki, które trzeba rozwikłać wraz z bohaterami. Częste zwroty akcji, elementy historii układające się w całość czy nieoczekiwany finał to coś, czego oczekuję w tego typu literaturze. Chętnie zatem sięgnęłam po „Poza granicą szaleństwa” spodziewając się wciągającej lektury. Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu tej powieści?

Warszawska policja zajmuje się sprawą śmierci Grzegorza Rosy. Wygląda na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Sytuacja zmienia się, gdy patolog sądowy odkrywa nacięcie na narządach płciowych denata. Niedługo później pod kołami tramwaju ginie pewna tancerka. Policjanci pod przywództwem Franciszka Dylika przeglądają akta sprzed lat w poszukiwaniu powiązań z obecnymi zgonami. Z czasem okazuje się, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż się wydawało i skrywa wyjątkowo mroczne tajemnice...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...