czwartek, 2 listopada 2017

"Królowa zbrodni" Andrew Wilson

Jakiś czas temu sięgnęłam po dość interesujący tytuł, jakim jest "Królowa zbrodni" Andrew Wilsona. Właściwie, chyba każdemu od razu przychodzi na myśl Agatha Christie, prawda? I słusznie...

Londyn, 1926. Agatha Christie stoi zamyślona na peronie dworca. W pewnym momencie czuje, że ktoś ją popycha. O mały włos nie upada na tory, gdy z opresji ratuje ją nieznajomy mężczyzna. Jednak czy aby na pewno jest on wybawcą? Od tej pory nic już nie będzie takie samo, a słynna pisarka przeżyje sytuacje, które z całą pewnością mogłyby się przydarzyć bohaterom jej kryminałów...

Ta książka jest dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Czytanie jej było ciekawym doświadczeniem, bo miałam do czynienia z kryminałem połączonym poniekąd z biografią jakże słynnej pisarki. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. Tak samo nie spodziewałam się takiego przedstawienia głównej bohaterki. Agatha Christie jest tutaj pokazana jako kochająca matka, żona, przyjaciółka, która tym razem sama pada ofiarą spisku. Jej genialny umysł i stalowe nerwy z pewnością pomogą jej w uwolnieniu się z niebezpiecznej intrygi.

Muszę przyznać, że autor miał naprawdę świetny pomysł na fabułę. Chociaż momentami można się domyślić, co się wydarzy, zupełnie to nie przeszkadza. Zwłaszcza, że niektóre fragmenty wręcz przeciwnie, szokują. Dobrze poprowadzona akcja biegnie szybko, wciąga i nie pozwala się oderwać, co w przypadku tego typu powieści jest ważne i na pewno zasługuje na plus. Dzięki temu udało mi się całość pochłonąć w trakcie jednej, trzygodzinnej podróży pociągiem.

Bardzo lubię tego typu książki. Lektura ich sprawia mi niemałą przyjemność. W tym przypadku oprócz przypadającej mi do gustu fabuły i bohaterów, spodobał mi się również styl, jakim jest napisana. Bez zbędnego przynudzania, dużo się dzieje, a w ostateczności wszystko składa się w piękną całość.

"Królowa zbrodni" to bardzo dobry kryminał, który opowiada przygodę słynnej pisarki, Agathy Christie. Na ile jest to fikcja literacka, a na ile fakty, pozostawiam Wam do przemyślenia. Tak, czy siak, jest to świetna powieść, którą polecam każdemu fanowi gatunku, czytelnikom szukającym dobrej rozrywki z lekkim dreszczykiem, a także wszystkim tym, którzy chcą miło spędzić długi jesienny wieczór z lekturą.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Bukowy Las

tytuł: "Królowa zbrodni"
tytuł oryginału: "A Talent of Murder"
autor: Andrew Wilson
tłumaczenie: Magda Białoń- Chalecka
wydawnictwo: Bukowy Las
data wydania: 2017
liczba stron: 304
okładka: miękka
źródło okładki






sobota, 21 października 2017

"Impuls" Tomasz Duszyński

Niedawno miałam okazję zapoznać się z bardzo interesującą książką, jaką jest "Impuls" Tomasza Duszyńskiego. Z czymś takim jeszcze nie miałam do czynienia. Alternatywna rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat. To mogło się wydarzyć...

Rok 1932, od ponad dziesięciu lat trwa wojna. Młodym polskim żołnierzom towarzyszy niezłomny duch walki i głęboko zakorzeniony patriotyzm. Tymczasem na przedmieściach Warszawy dochodzi do wypadku z udziałem kapsuły transportowej. Wybitny inżynier, Andrzej Winnicki, jeszcze nie wie, że zostanie wplątany w spisek zbrojeniowy. Nie wie również, że jego syn stanie na czele tajnej misji. Kiedy wychodzi na jaw, że projekt "Golem" ma zostać wykorzystany w innym celu niż przewidywano, zaczyna się walka z czasem...

Ta książka jest dla mnie niemałym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Myślałam, że fabuła jednak mnie nie zachęci, ale bardzo się myliłam. Jest to intrygująca historia, łącząca fakty z fikcją, realność z elementami pokroju science fiction. Moim zdaniem to ciekawe połączenie, które nadaje innowacyjności. Projekt "Golem" jest czymś niesamowitym, genialnym, wyprzedzającym epokę, a jednocześnie przerażającym. Podczas lektury widziałam oczami wyobraźni te mrożące krew w żyłach "stworzenia". Warto również zauważyć, że tytuł jest bardzo ważnym nawiązaniem do głównego wątku tej historii. Odgrywa wręcz kluczową rolę.

Kolejnym plusem są bohaterowie. Interesujące przedstawienie postaci zarówno historycznych jak i fikcyjnych sprawiło, że tym bardziej chciało się poznać ich dalsze losy, a do tego spiski, intrygi, powiązania między nimi. Wszystko to zaowocowało w naprawdę świetną powieść z motywem wojennym, która zdecydowanie należy do najciekawszych książek, po jakie miałam okazję sięgnąć.

"Impuls" to wspaniała powieść przedstawiająca alternatywną rzeczywistość z okresu II Rzeczypospolitej, która z pewnością spodoba się miłośnikom motywu wojennego z nutą niesamowitości. Książka ciekawa, wciągająca, zachęcająca momentami do refleksji, bo gdyby projekt w niej opisany doszedł do skutku, losy całego świata mogłyby zostać przesądzone już w XX wieku i kto wie, czy teraz mielibyśmy okazję żyć w takiej rzeczywistości albo w ogóle żyć... Polecam.

Wydawnictwo Sine Qua Non

Za możliwość przeczytania dziękuję księgarni Tania Książka


tytuł: "Impuls"
autor: Tomasz Duszyński
wydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 2017
liczba stron: 368
okładka: miękka
źródło okładki








czwartek, 21 września 2017

"Zakochać się" Cecelia Ahern

Ostatnio brakowało mi jakiejś naprawdę przemawiającej do mnie obyczajówki. Takiej, po przeczytaniu której, mogłabym powiedzieć: "Tak, to jest dokładnie to, co lubię najbardziej". Wreszcie na taką trafiłam. "Zakochać się" Cecelii Ahern to powieść, która zawładnęła moim czytelniczym sercem.

Christine i Adam spotykają się po raz pierwszy w dość nietypowych okolicznościach. Mężczyzna, przytłoczony swoimi życiowymi problemami, postanawia ze sobą skończyć. Christine nie chce do tego dopuścić. Decyduje się zawrzeć z nim umowę. Adam zrezygnuje z popełnienia samobójstwa, jeżeli do swoich trzydziestych piątych urodzin nowa znajoma udowodni mu, że warto żyć. Czy uda jej się to osiągnąć w przeciągu dwóch tygodni?

Wiem, że ta książka jest raczej przewidywalna, jednak wcale mi to nie przeszkadza. Lubię co jakiś czas sięgać po powieści, które dostarczają mi rozrywki, a że dobrze się czuję czytając książki o miłości, tym bardziej teraz mi się podobało. Zwłaszcza, że niesamowicie ciekawiło mnie, w jaki sposób Christine przekona Adama. Jakby się tak dłużej zastanowić, to zadanie nie należało do najłatwiejszych. Przecież w dzisiejszych czasach ludzie zdają się być częściej nieszczęśliwi, niż pełni optymizmu, przez otaczającą nas rzeczywistość.

Bardzo polubiłam zarówno Christine jak i Adama, chociaż to właśnie bohaterka zyskała moją największą sympatię. Życzliwa, pomocna, a przy tym zabawna. Mam wrażenie, że momentami już sama jej obecność dawała innym świadectwo tego, że życie może być całkiem pozytywne. Podobała mi się jej determinacja i chęć niesienia pomocy innym, nie oczekując niczego w zamian. Nie każdego byłoby stać na takie poświęcenie. Co do Adama, owszem, wiele problemów spadło na niego w jednym czasie, ale nie były one warte odebrania sobie życia. Czy w ogóle jakiekolwiek są tego warte? Raczej nie. Ważne, aby mieć obok siebie kogoś, kto pomoże nam się uporać z przeciwnościami losu.

Ta książka to ukazanie dobra i miłości do drugiego człowieka. Miłości nie tylko takiej typowej, ale jako bezinteresownej pomocy, gdy ktoś jej naprawdę potrzebuje. Christine zdaje się być jakby aniołem stróżem zarówno swoich podopiecznych, jak i Adama. Gdyby po świecie chodziło więcej takich osób, z pewnością byłby on lepszy. Ponadto dzięki tej powieści można zauważyć, że w życiu tak naprawdę wszystko jest możliwe i nawet sytuacje, z początku wydające się nie do przejścia, mogą okazać się drogą do lepszej przyszłości. Ile przypadków, drobnostek, szczegółów może czasami diametralnie zmienić bieg wydarzeń. Warto się nad tym zastanowić.

"Zakochać się" to wspaniała historia o chęci niesienia pomocy, o miłości do drugiego człowieka, o odzyskiwaniu siebie na nowo. To książka, przy której miło spędza się czas, a przy okazji daje trochę do myślenia. Zdecydowanie polecam fanom autorki, jak również czytelnikom, którzy lubią w miarę lekkie powieści o miłości. Idealna lektura dla tych, którzy chcą sobie poprawić humor.

Wydawnictwo Akurat

tytuł: "Zakochać się"
tytuł oryginału: "How to fall in love"
autor: Cecelia Ahern
tłumaczenie: Natalia Wiśniewska
wydawnictwo: Akurat
data wydania: 2014
liczba stron: 416
okładka: miękka
źródło okładki






niedziela, 17 września 2017

"Czarna Madonna" Remigiusz Mróz

Na tę książkę polowałam już jakiś czas temu, jednak z racji tego, że czekał mnie lot samolotem, wolałam zająć się nią po powrocie (z wiadomych powodów opis z tyłu okładki). W tej chwili jestem ponad tydzień po jej przeczytaniu i nadal, na wspomnienie niektórych fragmentów, przechodzą mnie dreszcze...

"Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym". 

Już wiecie, dlaczego wolałam wstrzymać się z lekturą do powrotu. Czułabym się z nią niekomfortowo w trakcie lotu. Wracając do fabuły. Na pokładzie samolotu znajdowała się między innymi narzeczona Filipa (głównego bohatera), która pielgrzymowała do Ziemi Świętej. Przez pierwsze godziny po podaniu informacji o zaginięciu maszyny, jest jeszcze nadzieja, że się odnajdzie. Co się stało z boeingiem i jego pasażerami? Co stoi za kolejnymi nie dającymi się wyjaśnić zjawiskami, które szczególnie dotkną Filipa? Jaki związek z tym wszystkim ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną? Może lepiej byłoby te pytania pozostawić bez odpowiedzi...

"Mam nadzieję, że podobne przeżycia nie towarzyszyły Ci podczas lektury. A zarazem, że chociaż raz udało mi się przestraszyć Cię choćby trochę..."

Tak, zdecydowanie i to nie trochę. Do tej pory nie czytałam książki, która przeraziłaby mnie w taki sposób, że pomimo niesamowicie wciągającej fabuły, musiałam sobie robić krótkie przerwy przed kolejnym fragmentem. Autentycznie momentami przechodziły mnie dreszcze ze strachu, ale nie był to strach przed czymś wyimaginowanym. To świadomość, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. Może nie wszystkie, ale większość tak i może to dosięgnąć w zasadzie każdego. Tak, to jest przerażające i to bardzo, a przynajmniej dla mnie, ale patrząc pod względem książki, to coś, co jest jej ogromną zaletą, bo chyba każdy czytelnik uwielbia powieści, które wywołują w nim prawdziwe emocje.

W "Czarnej Madonnie" podoba mi się także to, że koniec rozdziału zostawiał mnie z oczami "jak pięć złotych" i nie pozostawiał innego wyjścia, jak rozpoczęcie kolejnego, żeby wiedzieć, co się dalej wydarzy. Niektóre zakończenia były naprawdę mrożące krew w żyłach. Uwielbiam książki, które nie dają się od siebie oderwać ze względu na biegnącą akcję.

Co do samych bohaterów. Byłam nimi momentami przerażona. To, co się z nimi działo i że w zasadzie nie mieli za wiele szans na ratunek, również nadawało tej powieści mrocznego klimatu. Do teraz, kiedy przypomnę sobie fragmenty, gdy nadprzyrodzone moce brały górę, czuję się nieswojo. Boję się wszelkiego rodzaju paranormalnych zjawisk, a tutaj czytałam o tym sporo. Najbardziej jednak przeraża mnie fakt, że człowiek sam w sobie tak naprawdę jest bezsilny wobec tego wszystkiego i gdyby nie inna siła, nigdy nie byłby w stanie chociaż trochę zapanować nad złem w takim wymiarze.

Wiem, że "Czarna Madonna"ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy czują się nią zawiedzeni, ponieważ spodziewali się czegoś zupełnie innego. Przyznam, że ja sama po opisie podejrzewałam nieco inną historię, ale mimo to jestem tą powieścią zachwycona. Bardzo mi się podoba i uważam ją za jedną z najlepszych, jakie przeczytałam, a to głównie dlatego, że wywołała we mnie tak silne emocje i skłoniła do myślenia nad niektórymi sprawami, a także poniekąd dlatego, że faktycznie mnie przestraszyła. W końcu, o to chodziło.

Polecam ją fanom twórczości Remigiusza Mroza, którzy jeszcze nie mieli okazji sięgnąć po ten tytuł. Mam nadzieję, że spodoba się także tym uwielbiającym powieści wywołujące dreszcze, opisujące przedziwne zjawiska wybiegające poza granice ludzkiego rozumu.

Wydawnictwo Czwarta Strona



tytuł: "Czarna Madonna"
autor: Remigiusz Mróz
wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 2017
liczba stron: 460
okładka: miękka ze skrzydełkami
źródło okładki







piątek, 15 września 2017

Wrześniowo/październikowe nowości wydawnictwa Psychoskok

Powoli odkopuję się z zaległości. W niedzielę pojawi się recenzja "Czarnej Madonny" Remigiusza Mroza, także bądźcie czujni :) Tymczasem, zapraszam do przejrzenia jesiennych nowości wydawnictwa Psychoskok.




 Taniec z motylami  - Anna Wysocka-Kalkowska
DATA PREMIERY 8.09.2017

 „Kiedy zawodowo zajmujesz się malowaniem portretów poznajesz tysiące twarzy, szkicujesz ołówkiem ich zmarszczki, uśmiechy, dotykasz ich troski zapisane w głębinach spojrzeń i zgadujesz marzenia, które tak szczelnie starają się ukryć” Od takich słów zaczyna się kolejna powieść Anny Wysockiej Kalkowskiej pt. „ Taniec z motylami”, powieść, która zabiera nas w podróż szlakiem ludzkich tęsknot, pragnień i marzeń. Bohaterowie powieści stają w obliczu diametralnej zmiany ich dotychczasowego życia a w wszystko to za sprawą jednej tajemnicy. Główna bohaterka Zuzanna, mierzy się z przeszłością, od której od wielu lat uciekała odkrywając po drodze największe sekrety swojej matki. Czy możliwym jest aby rodzinna tajemnica odmieniła życie nie tylko jej ale i wielu przypadkowych osób? Jak wielki wpływ na nasze życie może mieć spotkanie odpowiedniej osoby w odpowiednim momencie? Taniec z motylami to pełna zmiennych emocji powieść o tym co w życiu najważniejsze, to powieść o miłości i przyjaźni, powieść o zapomnianych marzeniach, o akceptacji i przebaczeniu, wreszcie to powieść o tęsknocie i związanym z nią lęku


  Miłość do trzech zuckerbrinów - Wiktor Pielewin  
DATA PREMIERY 20.10.2017

Wiktor Pielewin kolejny raz do głębi porusza pokolenie konsumentów i wywraca ich świat na nice. Autor nie obawia się dotykania najbardziej bolesnych zjawisk naszego życia – niewolnictwa informacyjnego, różnego rodzaju uzależnień. Topowy, trendowy, uznany i podziwiany, przekorny fantasta, satyryk i wizjoner na tle szalenie popularnej gry komputerowej „Angry Birds” dynamicznie ukazuje społeczeństwo internetu, konsumeryzmu, seksu i… terroryzmu. Główny bohater powieści szamocze się w sztywnych ramach społeczeństwa, z których chciałby się wydostać, lecz zastane warunki tak naprawdę go satysfakcjonują, dzięki czemu staje się postronnym obserwatorem. Dynamiczne rozważania przeplatane są mało radosnymi wnioskami, które tworzą dobry grunt dla uświadomienia sobie roli rosyjskiego konsumenta w życiu swego kraju. Co więctakiego niezwykłego proponuje Autor jako panaceum na choroby i bolączki naszego dystopijnego świata? Spojrzeć co rano w lustro. Powtarzać: „nie kłam, nie oszukuj, nie zabijaj”. Tylko tyle. 

 
  Mroczny spadek  - Małgorzata Mossakowska-Górnikowska
DATA PREMIERY  10.09.2017

  Fascynująca, trzymająca w napięciu historia dziewczyny, która w odziedziczonym mieszkaniu znajduje tajemniczy skarb. Okazuje się jednak, że liczba chętnych do jego przejęcia jest zaskakująco długa. Majka Zalewska walczy nie tylko z długami, niespłaconymi kredytami, ale także musi zmierzyć się z demonami dzieciństwa. Na jaw zaczyna wychodzić podwójna tożsamość jej dziadka – pierwszego właściciela lokalu, który okazuje się radzieckim żołnierzem oddelegowanym do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na terenie Polski. Wielkie emocje, dramatyczne zwroty akcji i …miłość do intrygującego intelektualisty na motorze. Z pomocą przyjaciółki stara się odnaleźć skrytkę, do której klucz wmurował w ścianę łazienki jej przyszywany dziadek. Komu ostatecznie przypadnie spadek i jaką mroczną historię skrywa znalezisko z warszawskiej kamienicy?


  Na pilską nutę... Spacerkiem po muzycznej - Pile Arno Giese
DATA PREMIERY 15.09.2017
http://www.psychoskok.pl/produkt/pilska-nute-spacerkiem-muzycznej-pile
 To dokument historyczno - wspomnieniowy, w którym autor, wspomagając się bogatą bibliografią, opisuje dzieje ruchu muzycznego w mieście Piła od 1945 roku. To znaczy od chwili powrotu tych ziem, po 173 latach niewoli, do Macierzy, do Polski. Na stronach tej książki autor wprowadza czytelnika w tajniki rozwijającej się, z postępem lat, kultury muzycznej w mieście Piła. Przedstawia ludzi i instytucje, które w wielkim mozole i poświęceniu, nie patrząc na zaszczyty, w mieście nie posiadającym żadnej spuścizny i tradycji „Ojców Naszych”, odbudowywali wszystko to co przez prawie dwieście lat poskąpił miastu okupant...



  Opowieści minionego lata - Grażyna Krynicka
DATA PREMIERY 04.09.2017  

„Opowieści minionego lata” jest to swobodna kontynuacja pierwszej powieści autorki pod tytułem „Ukryte znaczenia”. Grażyna Krynicka w „Opowieściach minionego lata”, zainspirowana Mazurami, ich naturalnym urokiem, zagadką i tajemnicą, wykreowała niezwykły, wręcz baśniowy świat, ze wszystkimi jego cudownościami. Jednym z jego elementów są bohaterowie. Czytelnik poznaje zawsze rozczochranego skrzata Frumosa, który przychodzi na ratunek dzieciom właśnie wtedy, kiedy znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Kacper i Marta muszą bowiem dotrzeć do tajemniczej skrzynki, zawierającej magiczne przedmioty. Będziemy świadkami rozwijającej się groźnej walki Dobra ze Złem, z której bohaterowie nie tylko wyjdą zwycięsko, ale też zrozumieją, że nawet gdy nie szukamy przygód, to one i tak zawsze nas znajdą. Zawsze, gdy tylko to potrzebne jest światu.


  Pułapka - Jolanta Maria Kaleta  
DATA PREMIERY 5.10.2017

„Pułapka” Jolanty Marii Kalety to powieść przygodowa z elementami grozy. W tytułową pułapkę zamienia się stara gajówka stojąca na Mokrej Przełęczy w Górach Izerskich, zamykając w swym ponurym wnętrzu braci Czarnowskich wraz z żonami, którzy przyjechali w to miejsce w poszukiwaniu mitycznej „szczeliny jeleniogórskiej”, skrywającej ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny. O schowku dowiaduje się także Justus Schwarz, obywatel RFN, który wraz ze swoim polskim wspólnikiem docierają w Góry Izerskie i ruszają na poszukiwania. Na izerski trop „szczeliny” wpada także Jacek Sulima, dziennikarz miesięcznika „Tropiciel” zajmującego się rozwiązywaniem tajemnic i zagadek Dolnego Śląska. Katastrofalne opady śniegu, syberyjski mróz oraz nietypowi mieszkańcy Gór Izerskich utrudnią bohaterom powieści dotarcie do prawdy, a niektórzy za swoją chciwość słono zapłacą. 

 
  Siedem Koron. Tom I. Narodziny Smoka  - Andrew Blage
DATA PREMIERY 15.09.2017  

Ta niezwykła historia, widziana oczami wszechwiedzącego narratora, pozwoli każdemu przenieść się do świata magii, smoków i niezwykłych zdarzeń. Głównym bohaterem książki jest Drago. To na jego losach oparta jest fabuła i to jego poznajemy już od momentu narodzin. Jak się okazuje, życie chłopca nie jest usłane różami. Już jako małe dziecko doświadcza ogromnego okrucieństwa, którego nie wytrzymałby niejeden dorosły. Jak potoczą się jego losy? Czy do końca swojego życia będzie skazany na klęskę? Co kryje w sobie mały Drago, który nie jest zwykłym chłopcem? ,,Siedem koron. Tom I. Narodziny Smoka” to znakomita propozycja dla tych, którzy pragną trochę ubarwić swoją szarą codzienność. Autor wykazał się niezwykłą kreatywnością nie tylko w sposobie aranżowania zdarzeń i bohaterów, lecz także dzięki grze, jaką proponuje czytelnikowi. Niektóre słowa celowo napisane są z błędem, aby później można było ułożyć z nich pewne przesłanie. Jak można się przekonać – lektura tej książki bawi lepiej, niż cokolwiek innego.
Andrew Blage, debiutant, zafascynowany kulturą Japonii jak i mitologii, postanowił otworzyć drzwi do swojego świata wyobraźni. Light Novel to powieść zawierające rysunki w mangowym stylu


 Migawka - Igor Kruk
DATA PREMIERY 18.09.2017
http://www.psychoskok.pl/produkt/migawka
 Pojawić się, „mignąć” na chwilę w polu czyjegoś widzenia i szybko z niego zniknąć, pozostawiając jednocześnie wrażenie swojej obecności. Odbiorca nie jest pewien czy sytuacja wydarzyła się naprawdę czy była tylko wyobrażeniem w jego umyśle.
Książka wyjątkowa, niebanalna, zaskakująca czytelnika już samą budową. Rozdziały w niej przeplatają się. Od samego początku poznajemy równolegle dwie historie „teraźniejszą” i porwanie Sylwii sprzed roku. Jesteśmy świadkami krótkich ujęć, wspomnień, przez co powoli wciągamy się w treść książki, a historia rozwija wątki do końcowego finału, który nie jest oczywisty.
Główny bohater, Tomek pod wpływem poznania Sylwii przechodzi przemianę. Dlatego kilka dni z jego życia, ukazuje pewien kontrast jego postaci od samego początku. Podróżujemy wraz z mężczyzną przez wszystkie wydarzenia, które kształtują jego osobowość. Poznajemy go jako podrywacza, szukającego okazji w klubie, następnie jesteśmy świadkami zakochania się w dziewczynie i finalnym poznaniu prawdy, chęci skazania oprawców Sylwii.


Znaleźliście coś dla siebie? Moim zdaniem kilka tytułów jest szczególnie wartych uwagi, między innymi "Mroczny spadek" :)

czwartek, 7 września 2017

Trylogia "Eel" Krzysztof Bonk


Jakiś czas temu otrzymałam propozycję przeczytania trylogii science fiction. Kiedyś bardzo wzbraniałam się przed czytaniem tego typu książek, ale od czasu poznania"Chóru zapomnianych głosów", zaczęłam chętniej sięgać po ten gatunek. Dlatego nie mogłam sobie odmówić trylogii "Eel" tym bardziej, że opis jest bardzo zachęcający:

"Niepokojąca wizja dwudziestego trzeciego wieku – światem zawładnęły systemy policyjne i wielkie korporacje. W futurystycznym Vancouver znikają ludzie. W sprawę uwikłani zostają: obdarzony zdolnościami paranormalnymi terapeuta Max i komandos sił specjalnych Alla. Oboje z genetyczną ułomnością przebudzeni po blisko dwustu latach z krioprezerwacji. Początkowa rutynowa sprawa przyjmuje globalny wymiar. Cały świat się zmieni, wszechświat także nie pozostanie obojętny. Nadchodzą czasy ostateczne.
Trylogia o hybrydach – Eel – to Biblia pisana na nowo w dwudziestym trzecim wieku. Na kartach powieści pojawią się takie postacie jak Jan Chrzciciel, Maria Magdalena czy Judasz. Nie zabraknie także dwunastu apostołów oraz nowego Mesjasza."

W zasadzie pochłonęłam wszystkie trzy części za jednym zamachem. Obawiałam się nieco na początku, że nie dam rady wdrożyć się w nową rzeczywistość, jaką wykreował autor, jednak wcale nie było tak źle. Wręcz przeciwnie. W miarę szybko ogarnęłam "współczesność" i z chęcią dałam się porwać lekturze, chociaż muszę przyznać, że wizja przyszłego świata jest przerażająca. Pełna komputeryzacja. Sztuczna inteligencja to nic nadzwyczajnego. Niby wszystko ma się rozwijać w kierunku lepszego i bardziej komfortowego życia, a tak naprawdę mamy do czynienia ze wszechobecną sztucznością i inwigilacją wnikającą nawet w ludzkie myśli, nastroje. Chyba nikt nie chciałby żyć w czasach, gdzie nawet to, co dzieje się w naszej głowie, byłoby dostępne dla kogokolwiek innego.

Najbardziej jednak należy skupić się na sztucznej inteligencji, która odgrywa tutaj największą rolę. Nie mogę zdradzić za wiele, ale pierwsza część trylogii, czyli "Genesis", jest idealnym wstępem do niesamowicie fantastycznej historii, a jej zakończenie nie pozwala na to, żeby nie sięgnąć po kolejne tomy. W trakcie czytania zrobiło na mnie także ogromne wrażenie nawiązanie do Biblii. Wszystko tak do siebie pasuje, że trudno nie pokusić się o stwierdzenie, że to realizacja jej słów w wersji... hybryd. Uważam to za bardzo ciekawy pomysł. A co do bohaterów, są to również interesujące postacie, z których większość reprezentuje dość silne i zdecydowane charaktery.  

Bardzo podoba mi się konstrukcja tej historii. Zwłaszcza to, że autor umiejętnie buduje napięcie i czasami ma się wrażenie, że gra z nami w przysłowiowego kotka i myszkę. Przynajmniej ja odniosłam takie odczucie podczas lektury. Już myślałam, że jednak coś skończy się dobrze, a tutaj nagły zwrot akcji, a później nic nie stawało się oczywiste i odwrotnie. Zwłaszcza drugi tom wydaje mi się najbardziej mroczny i drastyczny. W zasadzie był nieco przygnębiający, ale nie w sensie stylu autora, tylko wydarzeń, których doświadczali bohaterowie. A zakończenie całej trylogii. Cóż... jakby to napisać, żeby nie zdradzić szczegółów? Niespodziewane, pełne emocji, uczuć, a czy pozytywnych, czy negatywnych, tego nie ujawnię.

Trylogia "Eel" jest dla mnie niemałym zaskoczeniem. Przyznam, że na początku nie spodziewałam się tak dobrej rozrywki, a jednak. Lubię być pozytywnie zaskakiwana i w tym przypadku to się sprawdziło. Jest to jedna z najbardziej nietypowych i intrygujących historii, jakie miałam okazję przeczytać. Mnóstwo akcji, ciekawe nawiązania, nowa rzeczywistość. Świetna lektura dla miłośników science fiction. Na pewno sprawdzi się jako idealna rozrywka dla tych, którzy lubią nawiązania do Biblii i nie mają oporów przed gatunkiem. Polecam.


Za możliwość przeczytania dziękuję autorowi - Panu Krzysztofowi Bonkowi


Wydawnictwo Self Publishing


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...