Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literackie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2024

„Italia. Opowieści o zachwycie” Gabriella Contestabile

Włochy to kraj, który kocham od lat. Trudno mi zatem przejść obojętnie obok książek, które nawiązują do tego miejsca. Chętnie sięgnęłam po zbiór opowiadań Gabrielli Contestabile „Italia. Opowieści o zachwycie”. Nie do końca tego się po nim spodziewałam, ale czy to oznacza, że ten tytuł nie jest wart uwagi?

Przede wszystkim nie są to stricte opowiadania o Włoszech. Stanowią one raczej tło do wydarzeń i wspomnień, które dotyczą bohaterów poszczególnych tekstów. To opowieści krótkie, ale bardzo treściwe. Pełne nostalgii, przemyśleń, rozterek. Co ciekawe, dotyczą również czasu pandemii i tego, w jaki sposób ten globalny kryzys wpłynął na poszczególne jednostki. 

piątek, 20 października 2023

„Złoty dom” Jessie Burton

Jessie Burton to autorka, m.in. bestsellerowej „Miniaturzystki”. Trzeba jednak zaznaczyć, że każda z jej powieści jest równie wyjątkowa i majestatyczna. Tym razem przyszło mi przeczytać kontynuację „Miniaturzystki”, czyli „Złoty dom”. Czy ta książka okazała się tak samo dobra, jak poprzednie dzieła Jessie Burton?

Amsterdam. Początek XVIII wieku. Thea Brandt wchodzi w dorosłość i postanawia w pełni korzystać z życia. W teatrze czeka na nią miłość życia. Mężczyzna, którego kocha pierwszym wielkim uczuciem. Gdy dziewczyna unosi się na skrzydłach miłości, w jej domu nie dzieje się najlepiej. Rodzina Brandtów powoli wyprzedaje majątek, by jakoś się utrzymać. W dodatku ojciec Thei - Otto i jej ciotka - Nella wiecznie się kłócą. 

Nella za wszelką cenę chce ocalić rodzinę i zachować pozory zamożności. Postanawia znaleźć dla Thei męża, który zapewni jej dostatek i bezpieczeństwo na przyszłość. Ekskluzywny bal w Amsterdamie zdaje się być idealnym momentem na wybranie odpowiedniego kandydata.

Tymczasem Thea odnajduje coraz to nowsze miniatury. Nella obawia się, że miniaturzystka na powrót zagości w ich życiu po raz kolejny zmieniając planowany bieg wydarzeń.

czwartek, 20 lipca 2023

„Wiem, co czujesz” Gabriela Gargaś

Lubicie książki obyczajowe? A może uważacie, że to wyłącznie literatura rozrywkowa, która nie niesie za sobą żadnego przesłania? Ja napiszę tak: zależy od powieści, ale „Wiem, co czujesz” Gabrieli Gargaś to z pewnością nie kolejna banalna opowieść z klasycznym happy-endem.

Iga - pełna życia, radości i miłości do otaczającego ją świata. Michał - egoista, pracoholik, który nie zwraca uwagi na innych. 

Pewnego dnia przypadek sprawia, że tych dwoje ma okazję się poznać. Michał ma być tylko kolejną osobą, którego historia ma zainspirować Igę do napisania kolejnego rozdziału książki. Okazuje się, że ich spotkanie jest początkiem wielu wydarzeń, które odmienią los wielu osób...

sobota, 4 marca 2023

„Chołod” Szczepan Twardoch

„Chołod” Szczepana Twardocha nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Pamiętam, że jego „Król” zrobił na mnie bardzo duże wrażenie, choć nie była to lekka lektura. A jak było w przypadku „Chołodu”, którego poznałam przesłuchując audiobooka? 

Konrad Widuch jest Ślązakiem i komunistą w pełni oddanym rewolucji. Wraz z Karolem Radkiem udaje się do sowieckiej Rosji, gdzie walcząc w Kontrarmii w wojnie 1920 roku stara się wprowadzać w życie proletariacki porządek. Okazuje się, że propagowane przez niego poglądy zaczynają zbierać swoje żniwo i podczas czystek 1937 roku sam Konrad zostaje aresztowany i zesłany do łagru. Udaje mu się jednak uciec i od tej pory zaczyna się jego tułaczka przez wieczne śniegi, lody i surowy klimat tundry.

Pewnego dnia trafia do osady nazywanej przez swoich mieszkańców Chołodem. Życie tutaj biegnie zupełnie inaczej niż w cywilizowanym świecie. Osadnicy żyją zgodnie z naturą, polują na zwierzęta, mają swoje zwyczaje, język i nigdy nie obiło im się o uszy nazwisko Stalin. Aż do pewnego momentu...

środa, 22 lutego 2023

„Orlando” Virginia Woolf

„Orlando” Virginii Woolf to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej słynnej pisarki. Choć w zasadzie moją pierwszą próbą było rozpoczęcie czytania „Pani Dalloway”. Niemniej to właśnie „Orlando” trafiło w ostateczności w moje ręce, dzięki czemu miałam okazję przeczytać tę wyjątkową książkę.

Wiecznie młody i piękny Orlando budzi się pewnego dnia i orientuje się, że... jest kobietą. I tak powstała powieść o wolności kobiety będąca jedną z najważniejszych dla ruchu feministycznego. Pierwsze wydanie książki zbiegło się z przyznaniem Brytyjkom pełni praw wyborczych.

poniedziałek, 17 października 2022

„Mój mały zwierzaku” Marieke Lucas Rijnevald

Napisanie czegokolwiek o tej książce nie jest prostą sprawą. To jedna z tych pozycji, po które sięgasz z ciekawością, choć wiesz, że nie będzie lekko i przyjemnie. Piękna, choć przerażająca. Genialna, choć fragmentami odpychająca. 

„Mój mały zwierzaku” to historia pewnej dość specyficznej nastolatki, której problemy i naiwność prowadzą do nawiązania niebezpiecznej relacji z weterynarzem. Mężczyzna zdaje się nie kontrolować swoich myśli i poczynań wobec dziewczynki. Z czasem ta dziwna przyjaźń przeradza się w mniej niewinną zażyłość...

poniedziałek, 9 listopada 2020

„Wyznanie” Jessie Burton

Kiedy dowiaduję się, że niebawem na horyzoncie pojawi się nowa powieść Jessie Burton, od razu zapisuję ją w kategorii „Muszę przeczytać”. Wiedziałam w ciemno, że „Wyznanie” będzie kolejną książką autorki, która mnie nie zawiedzie. Czy miałam rację?

Londyn 1980. Elise Morceau poznaje Constance Holden - kobietę sukcesu, pisarkę, której powieść jest właśnie ekranizowana. Dziewczyna jest zachwycona nowo poznaną autorką. Zauroczona, postanawia wyjechać z nią do Los Angeles. Niestety, świat wielkich gwiazd i sławy przysłania Connie rzeczywistość, przez co Elise nie czuje się komfortowo. Podsłuchana rozmowa przyjaciółki niszczy jej dotychczasowy porządek życia. Od tej pory nic już nie będzie takie samo...

sobota, 30 maja 2020

„Król” Szczepan Twardoch

Przyznaję bez bicia, że miałam do tej pory nieco sceptyczne podejście do twórczości pana Twardocha. Uważałam, że jego książki są trudne w odbiorze i męczące. Czy po przeczytaniu „Króla” zmieniłam zdanie?

Burzliwe lata trzydzieste XX wieku dosięgają stolicę Polski. Wyczuwa się napięcie związane z nieuchronnie nadciągającą wojną. Dochodzi do podziałów społeczeństwa, konfliktów narodowych, politycznych, obyczajowych. Przemoc rządzi na ulicach Warszawy. Tymczasem ojciec Mojsze Berensztajna zostaje zamordowany przez Jakuba Szapirę, który postanawia wziąć pod opiekę młodego Żyda.

czwartek, 7 maja 2020

„Opowiadania bizarne” Olga Tokarczuk

Tego nazwiska chyba nikomu nie muszę przedstawiać? Któż nie zna Olgi Tokarczuk - naszej laureatki Literackiej Nagrody Nobla. Jeszcze jesienią zaczęłam czytać „Podróż ludzi Księgi” i już wtedy byłam pod wrażeniem jej stylu i tego, jaką tworzy treść. Teraz sięgnęłam po „Opowiadania bizarne”, które z pewnością na długo zostaną w mojej pamięci.

piątek, 10 kwietnia 2020

„Ziemia przeklęta” Juan Francisco Ferrándiz

Zawsze doceniam autorów, którzy zabierają się za pisanie powieści historycznych. Uważam, że muszą włożyć naprawdę dużo pracy i poświęcić wiele czasu, aby rzetelnie oddać klimat przeszłości. Jednocześnie muszą poprowadzić tak akcję, żeby nie znudzić czytelnika i nie zasypać go mnóstwem suchych faktów. Jest to nie lada wyzwanie zwłaszcza, jeśli powieść obejmuje kilkaset stron. Czy „Ziemia przeklęta” spełniła te kryteria i pomimo swojej objętości (blisko 760 stron) nie zanudza czytelnika?

Marchia hiszpańska, IX wiek. Przesiąknięta wojną, atakami muzułmanów, żądzą władzy chciwych monarchów coraz bardziej pogrąża się w mroku i rozpaczy. Na granicy cesarstwa i emiratu położone jest małe miasteczko Barcelona. Ograbiona doszczętnie, poddana władzy absolutnej, zaniedbana i pełna strachu. Biskupem tejże mieścinki zostaje Frodoi, którego misją staje się wyzbycie się pogaństwa wśród mieszkańców i zapewnienie ciągłości władzy. Z chwilą przyjęcia nominacji biskup staje w oku cyklonu wielu intryg, spisków i pragnień...

niedziela, 22 września 2019

„Nie mogę się doczekać…kiedy wreszcie pójdę do nieba" Fannie Flagg


Fannie Flagg. Autorka, której nazwisko jest mi od dawna znane, ale do teraz nie przeczytałam ani jednej jej powieści. Jestem właśnie po pierwszym spotkaniu z twórczością pisarki. Jakie wywarła na mnie wrażenie książka „Nie mogę się doczekać…kiedy wreszcie pójdę do nieba”?

To historia Elner, która pewnego dnia postanawia zerwać kilka fig. Zostaje zaatakowana przez rój szerszeni i upada z drabiny. Po przewiezieniu kobiety do szpitala lekarze stwierdzają zgon. Cała rodzina i przyjaciele pogrążają się w smutku. Podczas gdy wszyscy wspominają Elner, ona jedzie windą do nieba, gdzie czekają na nią bliscy.

Niech Was nie zmyli opis z tyłu okładki. Byłam przekonana, że ta historia będzie skupiać się wyłącznie na wspomnieniach uwielbianej przez wszystkich Elner i jej pobycie w niebie. Otóż nie, ale nie chcę Wam zdradzać zbyt wiele. Napiszę tylko, że w pewnym momencie następuje zwrot akcji, który wprowadza zamieszanie nawet w świecie medycyny.

piątek, 22 czerwca 2018

"Sześć cztery" Hideo Yokoyama

"Japońskie Millennium - 1000000 egzemplarzy sprzedanych w ciągu zaledwie 6 dni". Taki tekst na okładce, nie powiem, zachęcił mnie do sięgnięcia po tę książkę. Na początku nie przerażała mnie jej objętość (ponad siedemset stron). W końcu, miała być to jedna z lepszych powieści, które wpadły w moje ręce. Czy aby na pewno?
Jest rok 1989. Przez niemal tydzień rodzice pewnej siedemnastolatki przeżywają największy koszmar swojego życia. Ich córka została porwana. Aby chronić jej zdrowie i życie spełniają każde życzenie porywacza. Na próżno. Okazuje się, że już nigdy nie zobaczą swojego dziecka, morderca nie zostanie schwytany, a sprawa trafi do katalogu zbrodni niewyjaśnionych. Trzynaście lat później policjant Yoshinobu Mikami próbuje odnaleźć swoją córkę. Nie ma pojęcia, co się dzieje i czy jego dziecko w ogóle żyje. Tymczasem ma dojść do wizyty komisarza generalnego policji. Dziwnym trafem przyjazd ma być związany z porwaniem z 1989 roku. Wydarzenie to sprawia, że Mikami sięga po dawne akta. Czy to możliwe, że przeoczył wówczas bardzo ważne informacje?

"Sześć cztery" jest powieścią dość powszechnie zachwalaną. Jej opis zapowiada niesłychanie wciągającą i intrygującą fabułę. Ja, niestety, znalazłam tu bardzo rozwleczoną, powolną akcję, która zamiast całkowicie mnie pochłonąć, zwyczajnie zniechęciła. Ogrom bohaterów o dość skomplikowanych i jednocześnie podobnych do siebie nazwiskach też nie ułatwiał mi sprawy. Ogólnym plusem jest wyjaśnienie na odwrocie okładki, kto kim jest, powiązania i tym podobne, jednak odrywanie się od powieści, żeby sprawdzić, o kogo chodzi w danym fragmencie, chyba nie jest dobrym rozwiązaniem.

Wyjątkowo dłużyło mi się czytanie tej powieści. Uwielbiam książki, które nie pozwalają mi się od siebie oderwać. W których każda kolejna strona potęguje napięcie. Tutaj tego nie doświadczyłam, czego bardzo żałuję. Większość fabuły opiera się na przepychankach między policją, a dziennikarzami. Spiski, intrygi, tajemnice, podejrzane układy, stołeczne, japońskie służby. Bardzo lubię tego typu elementy w literaturze, ale tym razem zostały one tak skonstruowane, że naprawdę nie byłam w stanie zachwycić się tą powieścią. Momentami wręcz nie mogłam się skupić i przyłapywałam się na tym, że odpływałam myślami z dala od fabuły.

Żywiłam ogromną nadzieję co do tej książki, a wyjątkowo się zawiodłam. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Sam koncept był bardzo dobry, gorzej z wykonaniem. Postanowiłam, że jednak dam jej za jakiś czas drugą szansę. Być może wówczas zauważę jej fenomen, o którym pisze tak wielu czytelników.

Trudno mi napisać, komu polecić "Sześć cztery". Mi nie przypadła do gustu, ale wiem, że ma mnóstwo fanów. Może warto, żeby spróbowały jej osoby, które lubią sensację, a nie przeszkadza im wolno rozkręcająca się akcja.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

środa, 23 listopada 2016

"Muza" Jessie Burton

Miałam już przyjemność zapoznać się z twórczością Jessie Burton. Bardzo podobała mi się "Miniaturzystka". Teraz nadszedł czas na najnowszą powieść, czyli "Muzę", która moim zdaniem jest genialna.

Czego dotyczy? To historia tajemniczego obrazu, który został namalowany przez słynnego hiszpańskiego malarza w latach 30. XX wieku, a zaginął w czasie II wojny światowej. W 1967 roku dzieło trafia do renomowanej londyńskiej galerii, czym wzbudza niemałe poruszenie wśród marszandów. Przez przypadek stenotypistka (Odelle Bastien) wpada na trop bardzo intrygującej zagadki sprzed trzydziestu lat. Jeszcze nie wie, że jest bliska odkrycia sekretu, którego ujawnienie wywołałoby wielką burzę w świecie sztuki..

Ostatnio przychodzi mi z trudem znalezienie takiej książki, od której nie mogłabym się oderwać i która byłaby tak dobra, że zepchnęłaby moje obowiązki na dalszy plan. Tym razem udało się. "Muza" pochłonęła mnie bez reszty, a zeszły wieczór uznaję za jeden z najlepszych pod względem spędzania czasu z lekturą. Uwielbiam wciągające, intrygujące historie, które z każdą stroną odkrywają coraz więcej. Taka właśnie jest najnowsza powieść Jessie Burton. Daję jej ogromnego plusa.

Bohaterowie również są bardzo ciekawi. Każdy z nich jest inny, każdy z nich jest wyjątkowy, ale los niesamowicie potrafi ich połączyć za sprawą jednego obrazu i to nawet na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Zdecydowaną faworytką wśród postaci jest dla mnie Teresa. Ta postać jest najciekawsza i najbardziej tajemnicza. Oczywiście, pozostali również są warci uwagi. Olivia ze swoim niebywałym talentem malarskim. Izaak, o którym nie można powiedzieć, żeby był nudny. Jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych bohaterów tej powieści. Odelle także da się polubić. Poza tym to właśnie dzięki niej możemy poznać tę fantastyczną historię.

Ponadto jest to piękne przedstawienie emocji związanych ze sztuką i nie tylko z nią. Widać tutaj złość, miłość, przyjaźń, nienawiść. Wyczuwa się wszechobecną atmosferę jakiegoś tajemniczego wydarzenia, które niewątpliwie rzutuje na teraźniejszość. To powieść, która ukazuje potęgę ludzkiego umysłu jako narzędzia do tworzenia wspaniałych wizualizacji własnej wyobraźni.

Fabuła "Muzy" jest bardzo dobrze przemyślana, co zasługuje na kolejny plus. Uwielbiam książki, które potrafią zaciekawić już od pierwszych stron. Ta zdecydowanie do takich należy. Ponadto jest napisana w bardzo przystępny sposób. Czyta się ją szybko za sprawą niesamowitej historii, jaką przedstawia, a także stylu autorki, który z pewnością będzie odpowiadał wielu czytelnikom.

Najnowsza powieść Jessie Burton to wspaniała lektura, która wciąga bez reszty. To opowieść o tajemnicach, intrygach i strzeżeniu prawdy. Do tego jest to duży zastrzyk emocji. Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak, jak i mnie. "Muza" Jessie Burton trafia na moją półkę jako kolejna ulubiona powieść. Gorąco polecam ją wszystkim tym, którym spodobała się "Miniaturzystka". Warto, aby sięgnęły po nią te osoby, które gustują w historiach ze sztuką w tle, a także wszyscy ci, którzy chcieliby przeczytać niesłychanie wciągającą, pełną sekretów książkę, która na pewno nie pozostanie Wam obojętna.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literackiemu 



tytuł:"Muza"
tytuł oryginału: "The Muse: A Novel"
autor: Jessie Burton
tłumaczenie: Anna Sak
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 2016
liczba stron: 475
okładka: twarda





środa, 10 lutego 2016

"Próba" Eleanor Catton

Kiedy pierwszy raz przeczytałam o "Próbie", bardzo się nią zainteresowałam. Zaciekawił mnie temat, który porusza. Ponadto zauważyłam wiele pochlebnych recenzji, co tym bardziej zachęciło mnie do zapoznania się z jej treścią. Nie mogłam się doczekać, aż trafi w moje ręce. Była to chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka. 

Trochę o fabule. W mieście wybucha skandal. Nauczyciel muzyki jest podejrzewany o intymne kontakty z jedną z uczennic. To wielka sensacja, ponieważ dziewczyna jest nieletnia. Jedną z głównych postaci jest nauczycielka gry na saksofonie, która słucha zwierzeń swoich podopiecznych i poznaje ich zdanie na temat całej sytuacji. Z jednej strony, jak wypada, są oburzone takim zdarzeniem, ale z drugiej widać, że poniekąd zazdroszczą dziewczynie romansu. Tymczasem w pobliskiej szkole teatralnej uczniowie przygotowują się do odegrania spektaklu, który nawiązuje do owego skandalu. 

"Próba" nie jest książką, przy której zrelaksujecie się w sobotnie popołudnie. Tutaj nie wystarczy po  prostu czytać i biernie przyjmować treść. Ta lektura wymaga od nas większego zaangażowania. W pewnym momencie nie wiemy już, co jest grą, a co prawdą. Musimy doszukiwać się odpowiedzi wśród zachowań bohaterów i wypowiadanych przez nich słów. Powieść Eleanor Catton zdecydowanie nie pozwala nam na odpoczynek. Wciąga w labirynt zdarzeń, sytuacji i nie jesteśmy w stanie się z niego uwolnić aż do samego końca, co uważam za zaletę tej książki.

Autorka pokazuje nam, że coś odgórnie nazwane skandalem, coś, co powinno obrażać, oburzać i zniesmaczać, może stać się powodem do zazdrości, dumą i czymś pożądanym. Wszak zakazany owoc smakuje najlepiej. "Próba" jest zatem powieścią dość kontrowersyjną, która nieco zakrzywia przyjęty światopogląd. Niewątpliwie skłania do głębszej refleksji. Nie jeden raz w trakcie lektury byłam zaskoczona wypowiedziami bohaterów. Bardzo często były to odważne, bezpośrednie słowa, które mnie szokowały. Zastanawiałam się, skąd w młodych ludziach takie, a nie inne postrzeganie rzeczywistości.

Przyznam szczerze, że do tej pory sceptycznie podchodziłam do tego typu lektur. Preferowałam raczej te mniej wymagające, relaksujące, przy których mogłam oderwać się od otaczającego mnie świata. Po przeczytaniu "Próby" stwierdzam, że była to dla mnie ciekawa odmiana. Myślę, że od czasu do czasu warto sięgnąć po książkę, która zmusi nas do głębszego zastanowienia. 

"Próbę" polecam czytelnikom gustującym w takiej literaturze, a także wszystkim tym, którzy mają ochotę na książkę wymagającą skupienia i poruszającą trudny temat.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

"Miniaturzystka" Jessie Burton


Nella Oortman w wieku osiemnastu lat trafia do domu swojego męża. Dziewczyna nie ma pojęcia, czego może się spodziewać. Niespodziewanie zamiast ujrzeć małżonka, poznaje jego siostrę, która nie okazuje Nelli cienia sympatii. Johannes pojawia się w domu dopiero po kilku dniach i obdarza swoją młodziutką żonę nietypowym prezentem. Jest nim miniatura ich kamienicy w formie kredensu. Ten maleńki domek ma zostać urządzony przez miniaturzystkę. Kiedy pierwsze figurki trafiają do rąk Nelli, dziewczyna jest zachwycona talentem ich wykonawczyni, jednak z czasem zaczyna odkrywać, że nie do końca wszystko jest tym, na co wygląda...

Rozpoczęłam lekturę tej powieści z wielkim trudem. Z początku wydawała mi się przerażająco nudna. Ciężko mi szło z jej czytaniem. Jednak wreszcie nadszedł taki moment, w którym akcja zaciekawiła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się oderwać! W tamtej chwili zaczęłam dostrzegać w tej książce coś niesamowitego. Coś, co bardzo mi się spodobało. 

Historia jest naprawdę bardzo ciekawa. Nietypowa. Przenosimy się do XVII-wiecznej Holandii. "Miniaturzystka" to jedna z tych książek, które potrafią sprawić, że czytając, czujemy się, jakbyśmy faktycznie przebywali między bohaterami powieści. Potrafimy dokładnie wyobrazić sobie scenerię, klimat i ludzi, którzy wówczas żyli. Chociaż nie to jest kluczowym elementem, który sprawia, że fabuła "Miniaturzystki" jest wspaniała. Najbardziej fascynująca jest tytułowa postać. Tajemnicza dziewczyna, o której do końca wiemy niewiele. Praktycznie nic. Dziewczyna, która ma niespotykaną umiejętność. To właśnie przez tę zdolność cieszy się powodzeniem. Z drugiej jednak strony jest to nieco przerażające. Nie każdy chciałby się dowiedzieć, że ktoś zna jego i jego bliskich los...

"Miniaturzystka" to wspaniała opowieść, w której przewija się mnóstwo uczuć i emocji. Jest zakazana miłość, przyjaźń, ale także zdrada, próba zabójstwa, kara śmierci... Cały czas towarzyszą nam tajemnice, które powoli, stopniowo odkrywamy wraz z główną bohaterką. 

Książkę polecam czytelnikom, którzy darzą uznaniem powieści z historycznym tłem. Uwielbiającym wszelkiego rodzaju spiski i sekrety.

Wydawnictwo Literackie

wtorek, 17 czerwca 2014

"Zagubione niebo" Katarzyna Grochola

autor: Katarzyna Grochola
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
liczba stron: 303
moja ocena: 8/10


Myślę, że wielu z Was słyszało o Katarzynie Grocholi. Jednej z najsłynniejszych polskich pisarek naszych czasów. Jest autorką "Nigdy w życiu!", "Ja Wam pokażę!" i wielu innych. Jedną z jej ostatnio wydanych książek jest "Zagubione niebo", które właśnie miałam okazję przeczytać.

To piętnaście niezależnych opowiadań, w których bohaterowie odnajdują swoje tytułowe "zagubione niebo". Jedni odkrywają siebie, inni miłość, a jeszcze inni zaczynają doceniać to, co mają. Każda osoba zdaje się mieć do wykonania pewną misję, która ma doprowadzić ją do lepszego życia.

W mojej subiektywnej opinii wszystkie opowiadania są bardzo dobre. Wiadomo, jedne podobały mi się bardziej, drugie mniej, ale każde ma coś w sobie. Coś, co nie pozwalało mi się od nich oderwać. Gdyby nie egzaminy pewnie wszystkie przeczytałabym jednego dnia.

Z każdego rozdziału można wynieść coś dobrego dla siebie. Znajduje się w nich wiele wskazówek i porad, jak można postąpić w danej sytuacji. To również opowieści o miłości, przebaczeniu, przyjaźni, a także nadziei, czyli o wszystkim tym, o czym chcemy czytać, aby poprawić sobie nastrój. Aby poczuć się lepiej.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Grocholi i muszę powiedzieć, że bardzo udane. Większość historii nakręciła mnie bardzo optymistycznie na świat. Lubię czytać historie, które kończą się happy- endem. Zawsze czuję się po nich bardziej pozytywnie. Jeżeli chcecie się odstresować lub rozweselić to serdecznie zapraszam do lektury.

Wydawnictwo Literackie
Za książkę dziękuję Ósemkowemu Klubowi Recenzenta

Wyzwania:

http://soy-como-el-viento.blogspot.com/2013/10/wyzwanie-polacy-nie-gesi-edycja-druga.html
http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/2014/01/kolejne-wyzwanie-w-zapiskach-moze.html?showComment=1398233859924#c7076178585829775979
http://babskieczytadla.blogspot.com/p/autorskie-wyzywanie-europa-da-sie-lubic.html?showComment=1398234608572

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...