poniedziałek, 20 lipca 2026

„Przyjaciółki z wirtualnego podwórka. Lato” Wanda Siubiela - gdy Internet staje się bliższy niż realny świat

Czy macie wśród swoich przyjaciół takich, których poznaliście wyłącznie w sieci? Osoby, z którymi łączy Was więcej niż z niejednym znajomym z realnego świata? W książce Wandy Siubieli „Przyjaciółki z wirtualnego podwórka. Lato” autorka stara się nam pokazać, że taka wirtualna przyjaźń wcale nie musi być mniej prawdziwa. Bohaterki tej powieści poznały się właśnie w Internecie.

Zofia i Beata są przyjaciółkami. Pewnego dnia Beata znika bez śladu pozostawiając po sobie jedynie dziennik i pendrive. Stają się one dla Zofii punktem wyjścia dla prywatnego śledztwa. Trop prowadzi do wielkopolskiego Kępna, gdzie odnajduje dawne znajomości i niewypowiedziane dotąd słowa. Z czasem sprawa zatacza coraz szersze kręgi, aż do neonowego Tokio. Zofia trafia tam, gdzie jak się okazuje, uśmiech niekoniecznie oznacza szczerość, a pozorna życzliwość bywa maską skrywającą zupełnie inne intencje. To tam dziewczyna poznaje dwóch mężczyzn, którzy mocno wpłyną na jej śledztwo. Luca, architekt sekretów, nie wiadomo czy pomaga, czy gra we własną grę. Stefan, strażnik mroku, od początku rozsiewający wokół siebie aurę nieufności. Obaj sprawiają, że Zofia zaczyna zadawać sobie pytanie, czy sama jest bezpieczna i kto tak naprawdę jej pomaga...

Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu tej książki? Zacznę od tego, co od razu rzuca się w oczy, czyli wydanie. Twarda oprawa, barwione strony, ilustracje. To naprawdę cieszy oko, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu taka forma przypadnie do gustu. Być może niektórych będzie to trochę rozpraszać, ale ja bardzo to doceniam.

Co do fabuły, akcja biegnie płynnie, ale powoli. Nie spodziewajcie się gonitwy i plot twistów na każdej stronie. Tutaj mamy do czynienia raczej ze stopniowym odkrywaniem kolejnych warstw tajemnicy niż typowym „pędzącym” thrillerem. Mimo tego spokojnego tempa książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Zdecydowanie najciekawszym wątkiem całej powieści jest dla mnie ten dotyczący mediów społecznościowych i wirtualnego świata. Autorka pokazuje, jak łatwo zbudować dziś relację z kimś zupełnie obcym, poznanym przez ekran. Co ważne, wskazuje też na to, jak niewiele czasami o takiej osobie wiemy. Okazuje się, że takie relacje mogą wplątać w różne niespodziewane sytuacje, często niebezpieczne. Dlatego też poruszanie kwestii bezpieczeństwa w sieci jest niesłychanie ważne.

Jeżeli zaś chodzi o bohaterów, a w przypadku tej powieści bohaterkę - Zofię, wszystko widzimy jakby jej oczami. Poznajemy ją jako osobę bardziej oswojoną z wirtualnym światem niż rzeczywistymi kontaktami międzyludzkimi. To właśnie dlatego zniknięcie Beaty tak nią wstrząsa. Ta sytuacja zmusza ją do wyjścia ze strefy komfortu. Z bezpiecznej, znajomej przestrzeni Internetu. W miarę rozwoju śledztwa obserwujemy, jak Zofia nabiera odwagi, uczy się nie ufać pozorom i weryfikować to, co widzi, zamiast przyjmować wszystko na wiarę. To nie jest bohaterka, która od razu rzuca się w wir akcji. Jej siła ujawnia się stopniowo im bardziej wchodzi w tokijską zagadkę. Dla mnie to nieco nowa postawa, jeżeli chodzi o thrillery.

Przy kwestii bohaterów, warto zwrócić uwagę na postacie poboczne, które Zofia spotyka na swojej drodze. Kilka razy miałam wrażenie, że rozpoznaję w nich rysy osób ze świata bookstagrama czy blogosfery książkowej, jakby autorka chciała mrugnąć okiem do konkretnych czytelniczek czy podziękować im za wsparcie. Sam pomysł jest sympatyczny, ale wykonanie wypada odrobinę na siłę. Te wątki nie zawsze płynnie się łączą z całą fabułą. Czy bardzo to przeszkadza? Mi nie, ale uważam, że warto o tym wspomnieć.

Dlaczego warto sięgnąć po „Przyjaciółki z wirtualnego podwórka. Lato”? To rzadkie połączenie kryminału, powieści psychologicznej i tokijskiego tła. To też książka, która nie zostawia czytelnika z gotowymi odpowiedziami na tacy. Co równie ważne, temat wirtualnych relacji jest tu potraktowany uczciwie i łatwo odnieść go do własnego życia. 

Polecam tę powieść osobom, które nie potrzebują szalonego tempa akcji. To książka dla tych, którzy lubią thrillery z warstwą psychologiczną. Spodoba się też tym, którzy cenią sobie podróżnicze tło. To też tytuł dla wszystkich zastanawiających się, ile tak naprawdę wiedzą o swoich wirtualnych znajomych.


Współpraca patronacka Wydawnictwo Gaja

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli dotarliście tutaj, nie zapomnijcie zostawić chociaż jednego słowa :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...