Są takie książki, o których mówi się, że są stereotypowe. Ot, takie tam obyczajówki. Nic nie wnoszą, co najwyżej dostarczą trochę rozrywki. Jednak, czy aby na pewno wszystkie powieści z gatunku literatury obyczajowej są takie same? Ostatnio miałam okazję przeczytać nową powieść pani Joanny Tekieli. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i przyznam już na dzień dobry, że...całkiem udane.
Nina jest kobietą po przejściach, która walczy z demonami przeszłości. Pewnego dnia postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Jak mówi przysłowie “rzuca wszystko i wyjeżdża w Bieszczady”. Przypadek sprawia, że trafia do Dębowego Uroczyska. Kobieta nie jest przesądna, ale tym razem postanawia sprawdzić, dlaczego los pokierował ją akurat w to miejsce. Zaprzyjaźnia się z właścicielami pensjonatu i jednym z gości. Okazuje się, że każde z nich boryka się z pewnymi problemami. Czy będą w stanie wzajemnie sobie pomóc? Czy Nina wreszcie otworzy się przed światem i odkryje prawdę o sobie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strata. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 kwietnia 2024
piątek, 8 grudnia 2023
„Zapach prochu i lawendy” Mariusz Gładzik
Istnieją takie powieści, które poruszają. Istnieją takie, o których trudno zapomnieć. To te, które tak mocno chwytają za serce. Te, które wywołują różne emocje. Nigdy nie pozostawiają czytelnika obojętnego. Czy do takich historii należy „Zapach prochu i lawendy” Mariusza Gładzika?
Wojna zmieniła losy każdego, kto żył w tych czasach. Józef do końca swoich dni nie zapomni jej okrucieństwa i tego, co mu zabrała. A wojna zabrała mu wszystko. Doświadczyła w najgorszy z możliwych sposobów i pozostawiła, prawie że bez nadziei na lepsze jutro. Kiedy jednak koszmar dobiega końca, Józef zamieszkuje Ziemie Odzyskane. Nie wie, że po wielu latach jeszcze raz będzie musiał zmierzyć się z przeszłością...
wtorek, 24 maja 2016
"Druga runda" Caren Lissner
Gert niespodziewanie staje się singielką. Po długim i szczęśliwym związku po raz kolejny musi stawić czoła samotności. Wątpi, czy kiedykolwiek spotka drugiego takiego mężczyznę jak Mark. Poza tym randkowanie i szukanie na potęgę drugiej połówki nie wydaje jej się być dobrym pomysłem. Jak potoczą się dalsze losy Gert?
W głębi duszy każdy człowiek chciałby poznać kogoś, z kim dzieliłby szczęśliwe, długie lata. Co, jeśli nagle sielanka zostaje drastycznie przerwana? Z takim problemem spotkała się główna bohaterka "Drugiej rundy". Na pewno trudno pogodzić się z faktem, że tej bliskiej nam osoby nie ma już obok nas. Jak sobie z tym radzić? Jak żyć dalej? Łatwo pocieszać i doradzać, gdy patrzy się na to z boku. O wiele trudniej przejść przez to, gdy taka sytuacja dotyczy nas samych. Autorka świetnie ukazała ten problem. Dzięki temu możemy poznać myśli i sposób postrzegania rzeczywistości przez osobę, która go właśnie doświadczyła.
Brak drugiej połówki może się także przerodzić w niemałą obsesję. Z taką sytuacją musiały się zmierzyć przyjaciółki Gert. Wprowadzanie dziwnych zasad randkowania. Poszukiwanie z uporem maniaka idealnego mężczyzny. Wreszcie śledzenie byłego partnera i oczekiwanie aż zostawi swoją rodzinę. Samotność jest smutna i często może doprowadzić do takiego zachowania. Czy nie warto byłoby jednak poczekać, aż los sam postawi na drodze tę wymarzoną miłość? To kolejna kwestia poruszona w tej książce, na którą zwróciłam uwagę.
Co do samej powieści. Jest to bardzo przyjemna lektura, którą czyta się lekko i szybko. Mimo to porusza ważne tematy, o których wspomniałam wyżej. Uważam, że warto sięgać po tego typu książki, ponieważ oprócz rozrywki dostarczają nam również ciekawych spostrzeżeń. Ponadto napełniają nas nadzieją, że nigdy nie jest za późno, żeby spotkać miłość. Polecam.
W głębi duszy każdy człowiek chciałby poznać kogoś, z kim dzieliłby szczęśliwe, długie lata. Co, jeśli nagle sielanka zostaje drastycznie przerwana? Z takim problemem spotkała się główna bohaterka "Drugiej rundy". Na pewno trudno pogodzić się z faktem, że tej bliskiej nam osoby nie ma już obok nas. Jak sobie z tym radzić? Jak żyć dalej? Łatwo pocieszać i doradzać, gdy patrzy się na to z boku. O wiele trudniej przejść przez to, gdy taka sytuacja dotyczy nas samych. Autorka świetnie ukazała ten problem. Dzięki temu możemy poznać myśli i sposób postrzegania rzeczywistości przez osobę, która go właśnie doświadczyła.
Brak drugiej połówki może się także przerodzić w niemałą obsesję. Z taką sytuacją musiały się zmierzyć przyjaciółki Gert. Wprowadzanie dziwnych zasad randkowania. Poszukiwanie z uporem maniaka idealnego mężczyzny. Wreszcie śledzenie byłego partnera i oczekiwanie aż zostawi swoją rodzinę. Samotność jest smutna i często może doprowadzić do takiego zachowania. Czy nie warto byłoby jednak poczekać, aż los sam postawi na drodze tę wymarzoną miłość? To kolejna kwestia poruszona w tej książce, na którą zwróciłam uwagę.
Co do samej powieści. Jest to bardzo przyjemna lektura, którą czyta się lekko i szybko. Mimo to porusza ważne tematy, o których wspomniałam wyżej. Uważam, że warto sięgać po tego typu książki, ponieważ oprócz rozrywki dostarczają nam również ciekawych spostrzeżeń. Ponadto napełniają nas nadzieją, że nigdy nie jest za późno, żeby spotkać miłość. Polecam.
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Harper Collins
Subskrybuj:
Posty (Atom)



