Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philippa Gregory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philippa Gregory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

"Krucjata" Philippa Gregory

autor: Philippa Gregory
wydawnictwo: Egmont
liczba stron: 295
moja ocena: 8/10


To niesamowite, ale na tę książkę czekałam ponad rok. Ponad rok ktoś ją przetrzymywał, zanim trafiła ponownie do biblioteki. Na szczęście, doczekałam się! W zasadzie pochłonęłam ją od razu, jak tylko wpadła w moje ręce.

Pamiętacie Luka Vero i jego przyjaciół, którzy towarzyszą mu w podróży? Jeżeli czytaliście "Odmieńca", to na pewno ich wszystkich pamiętacie- Freize, Izoldę i Iszrak. Tym razem spotykają na szlaku młodego chłopaka, za którym idą tłumy dzieci. Jak się okazuje młodzieniec ma zdolności prorocze i uważa, że jest pośrednikiem Boga. Wie o zbliżającym się końcu świata i prowadzi lud do Ziemi Świętej. Zainteresowani chłopcem podróżnicy postanawiają przyjrzeć się z bliska działalności przywódcy krucjaty i podążyć za nim. Jeszcze nie wiedzą, do czego doprowadzi ogromny dar przemawiania i przekonywania tego skromnego i pobożnego chłopca...

Tak, jak już wcześniej wspomniałam, bardzo długo czekałam na to, aby poznać dalsze losy Luki, Freize, Izoldy i Iszrak. Mimo wszystko warto było uzbroić się w cierpliwość, bo ta część "Zakonu Ciemności" jest zdecydowanie lepsza niż "Odmieniec", a przynajmniej ja tak to odczuwam. Bardzo podobała mi się akcja, jaka rozgrywa się w tej powieści. Niestety, nie mogę napisać, który fragment najbardziej utkwił w mojej głowie, ponieważ zdradziłabym za dużo,a nie o to chodzi.

Po przeczytaniu "Krucjaty" bardzo polubiłam Iszrak, ale przestała mi się podobać Izolda. W pewnym momencie miałam ochotę dosłownie wejść do tej książki, wstrząsnąć tą dziewczyną i krzyknąć, że ma się opamiętać i przestać opowiadać takie bzdury. Z kolei Iszrak zapunktowała swoim nowoczesnym, jak na tamte czasy podejściem, odwagą i pewnością siebie. Bardzo ją za to polubiłam.

O samej książce, jako książce, mogę napisać, że czyta się ją bardzo szybko. Jest to zdecydowanie lektura na jeden dzień, a dla niektórych nawet na jeden wieczór. Na pewno nie da się przy niej wynudzić, bo zawsze coś się dzieje. Zwłaszcza w pewnym momencie, ale również nie mogę zdradzić, w którym. Ci, którzy przeczytają, na pewno domyślą się, o który fragment mi chodzi.

Polecam. Zwłaszcza osobom, które przeczytały "Odmieńca", ale także i tym, którzy chcą przeżyć bardzo ciekawą przygodę z bohaterami cyklu "Zakon Ciemności". Zapraszam do lektury.

Wydawnictwo Egmont

Zobacz również: | Odmieniec | Krucjata | Złoto głupców |

piątek, 23 maja 2014

"Dom cudzych marzeń" Philippa Gregory

autor: Philippa Gregory
wydawnictwo: Książnica
liczba stron: 376
moja ocena: 10/10

Chyba wielu z Was słyszało o Philippie Gregory. Jej słynne powieści historyczne podbiły serca wielu czytelników. Praktycznie wszystkie stały się bestsellerami. Tym razem poznajemy ją w zupełnie innej odsłonie.

Ruth jest szczęśliwą mężatką. Czy aby na pewno? Niby ma kochającego męża, wspaniałych teściów, którzy chcą dla niej jak najlepiej, ale to nie wszystko. Dziewczyna czuje, że nie pasuje do tej sielankowej rodziny. Życie całej czwórki diametralnie zmienia się, gdy Ruth zachodzi w ciążę. Czy będzie w stanie zadowolić swoją teściową i w końcu być traktowana jak równa jej osoba?

Kiedy pierwszy raz czytałam opis tej książki, uznałam, że może być całkiem przyjemna. Że będzie to trochę jak taka typowa powieść obyczajowa. Nie mogłam się bardziej pomylić. To nie jest zwyczajna książka. To historia, która niesamowicie wpływa na ludzką psychikę. To książka, którą czytałam jednym tchem i mimo, że na spokojnie mogłam ją skończyć jednego dnia, musiałam zrobić sobie przerwę. Dlaczego? Ponieważ jeszcze chyba nigdy żadna książka nie wzbudziła we mnie takich emocji.

Już na "dzień dobry" denerwowała mnie Elizabeth (teściowa Ruth). Była dla mnie zbyt przesłodzona, zbyt perfekcyjna, a przy tym wszystkim łatwo było się domyślić, że to tylko przykrywa, że wbrew pozorom to kobieta, którą rządzi intryga i chęć władzy nad wszystkim i wszystkimi. Patrick (mąż Ruth) to dorosły mężczyzna, a jednocześnie rozpieszczone przez mamusię dziecko, które uważa, że wszystko ma być gotowe i podane mu pod nos na tacy. Frederick (teść Ruth) wydawałby się najbardziej przyjazną osobą w tej rodzinie, ale wbrew pozorom zawsze trzyma się strony żony. Nie lubię takich ludzi.

Było mi naprawdę szkoda Ruth. Dziewczyna po przejściach musiała się borykać z nowymi problemami rodzinnymi. Brak asertywności, chęć bycia jak najlepszą dla innych i przypodobania się rodzinie męża doprowadziła do tego, że zaszła w ciążę sama tak naprawdę tego nie chcąc. To było marzenie męża. To mogę zdradzić, ale nie napiszę, co się działo po urodzeniu małego Thomasa. Tego musicie się dowiedzieć sami. Właśnie od tego momentu książka doprowadza do wybuchu wielu emocji. Dosłownie wulkanu.

A zakończenie? .... Nie spodziewałam się zupełnie. Byłam wręcz w szoku. Nadało ono tej książce nutę fenomenalnego thrilleru. W zasadzie nie nutę, a całą gamę...

Co uważam o "Domie cudzych marzeń"? Nie będę po raz kolejny pisać o uczuciach podczas lektury. Niesamowicie oddaje relacje, jakie mogą panować w rodzinie. Na pewno jest powieścią psychologiczną, co niejednego czytelnika może przekonać do zabrania się za ten tytuł. Wszystko dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Do tego brak nudnych opisów i nie dająca się od siebie oderwać akcja. Stanowczo polecam!

Wydawnictwo Książnica

Wyzwania:

http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/p/w-200-ksiazek-dookoa-swiata.html
http://babskieczytadla.blogspot.com/p/autorskie-wyzywanie-europa-da-sie-lubic.html?showComment=1398234608572


czwartek, 7 listopada 2013

"Odmieniec" Philippa Gregory

autor: Philippa Gregory
wydawnictwo: Literacki Egmont
liczba stron: 288
moja ocena: 7/10

Już od dawna polowałam na „Odmieńca” Philippy Gregory. Nie mogłam się doczekać, kiedy będę miała możliwość poznania tej historii. Niestety, książka nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia, jakiego się spodziewałam. 

Przenosimy się do średniowiecza. Poznajemy Izoldę, która przez intrygę swojego brata, trafia do klasztoru. Tam zaczynają dziać się rzeczy niepojęte. Siostry zakonne zachowują się bardzo dziwnie. Lunatykują. Sprawiają wrażenie, jakby na chwilę przenosiły się do innych światów. Pewnego dnia umiera jedna z sióstr. Do zakonu przybywa bardzo młody inkwizytor- Luca Vero. Jego zadaniem jest wyjaśnienie dziwnych zdarzeń mających miejsce w klasztorze. Izolda staje się główną podejrzaną. Tym bardziej, że jej towarzyszka pochodzi z dalekiego kraju i zdaje się żyć własnym życiem, nie zważając na obowiązujące w opactwie reguły. Izolda oraz Luca muszą zmierzyć się z koszmarami ówczesnego świata jakimi są czarownice, wilkołactwo i tym podobne. 

„Odmieniec” jest pierwszym tomem nowego cyklu autorstwa Philippy Gregory. Przyznaję, że spodziewałam się o wiele lepszej historii i akcji. Do momentu wyjaśnienia akcji z tajemniczym zachowaniem zakonnic jest bardzo dobrze. Później trochę gorzej aż do momentu sceny z wilkołakiem. Naprawdę, spodziewałam się czegoś lepszego.

Nie zmienia to jednak faktu, że nie uważam tej książki za złą. Sam pomysł i świat przedstawiony bardzo mi się spodobał. Aczkolwiek spodziewałam się, że poznam dalsze losy brata Izoldy. Co do tego odczuwam lekki niedosyt informacji. Sensacja wywołana w opactwie również była bardzo ciekawa, wciągająca. Zainteresowało mnie także ukazanie tamtejszych zwyczajów, praw, panujących zasad (choć niektóre z nich dziś wydają się co najmniej śmieszne).

Polecam czytelnikom gustującym w powieściach historycznych.

Wydawnictwo Literacki Egmont 

Zobacz również: | Odmieniec | Krucjata | Złoto głupców |


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...