Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Humor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Humor. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2025

„Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w ciemnej d***e” Joanna Mokosa-Rykalska

Majówka, majówką, ale przecież będzie jeszcze sporo wiosennych weekendów, a co lepsze, urlopowych wyjazdów. Trzeba przyznać, że to najbardziej odpowiednie momenty, żeby sięgnąć po coś luźniejszego. Dzisiaj przychodzę właśnie z propozycją książki bardzo lekkiej, przyjemnej, ale jakże zabawnej.

Kiedy życie staje się nieustannym biegiem z przeszkodami, a macierzyństwo przypomina raczej tor minowy niż pastelową reklamę jogurtu – czas powiedzieć: dość. Albo przynajmniej: „na chwilę mnie nie ma”.

Zmęczona do cna kierowniczka produkcji filmowej, matka, żona, kobieta z misją przetrwania, postanawia wyłączyć się z życia i w towarzystwie równie wykończonych przyjaciółek wyjeżdża do Budapesztu. Plan: luksusowe SPA, bez telefonów, bez dzieci, bez zadań specjalnych. Rzeczywistość: totalny rozgardiasz, absurdalne przygody i nieustanna walka o zachowanie resztek godności. Co poszło nie tak?

wtorek, 9 lipca 2024

„Aptekarka” Magda Skubisz

Z racji mojego zawodu zawsze chętnie sięgam po książki, w których przewija się motyw ziołolecznictwa. Jakże zatem miałabym nie przeczytać pierwszego tomu sagi rodu Tyszkowskich Magdy Skubisz, czyli „Aptekarki”? To byłoby po prostu niemożliwe.

Katja jest młodą zielarką. Jej zdolności są doceniane w całej okolicy, a może i całej Galicji. Kobieta kocha rośliny i nie w głowie jej żadne romanse. Tym bardziej, że nie należy do zamożnych osób. Mieszkając na pańskich dworach raczej jako służąca, musi cierpieć uszczypliwe i niesprawiedliwe uwagi zarówno ze strony możnowładców, jak i miejscowego lekarza. Na domiar złego Katja nie jest kobietą, która zawsze siedzi potulnie. Jedynie czasami uda jej się ugryźć w język, zanim powie coś niestosownego. Pewien przypadek sprawia, że musi się opiekować Antonim – przystojnym, bogatym szlachcicem. Jest to człowiek, który wyjątkowo działa na nerwy zielarki. On z kolei nie stroni od niewybrednych uwag, a jego zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Ale, jak to mówią, kto się lubi, ten się czubi. Czy tutaj to przysłowie ma swoje zastosowanie?

niedziela, 9 czerwca 2024

„Nigdy za ciebie nie wyjdę” Magdalena Krauze

Miałam szczęście, kiedy pewnego dnia nadarzyła się okazja, żeby poznać twórczość pani Magdaleny Krauze. „Ostatnia wiadomość” to powieść, którą przeczytałam stosunkowo niedawno i bardzo mi się spodobała. Teraz przyszedł czas na „Nigdy za ciebie nie wyjdę”. Czy ta książka również skradła moje czytelnicze serce?

Liwia na dniach ma obronić dyplom na kierunku fizjoterapia. Aby dorobić sobie parę groszy, pracuje w jednej z wrocławskich stacji benzynowych. Na co dzień mieszka z ukochaną babcią i ekscentryczną ciocią – byłą zakonnicą. Liwia ma konkretne plany na przyszłość i nie ma w nich miejsca dla mężczyzny.

Tymczasem na stacji pojawia się nowy szef – Mateusz. Przypadkowo słyszy kilka niewybrednych słów na swój temat. Między nim a Liwią dochodzi do konfrontacji. Chłopak jest nią oczarowany, jednak ona marzy, aby się go pozbyć. Sądzi, że to typ bananowego dziecka, rozpieszczony przez bogatą rodzinę, a w dodatku wyjątkowo ją irytuje. Tymczasem Mateusz pierwszy raz zaczyna czuć, że jakaś dziewczyna nie jest mu obojętna. Postanawia przekonać ją do siebie. Czy mu się uda?

czwartek, 17 sierpnia 2023

„Facetom wstęp wzbroniony” Malwina Kozłowska, Sylwia Trojanowska

Spośród polecanych przeze mnie premier czerwca pojawił się tytuł „Facetom wstęp wzbroniony”
Malwiny Kozłowskiej i Sylwii Trojanowskiej. Spodziewałam się, że będzie to bardzo zabawna czytelnicza odskocznia, ale żeby aż tak?! 

Poznajcie trzy kobiety. Każda inna, każda z bagażem doświadczeń, każda osiągająca sukces. Łączą je niefortunne zdarzenia z mężczyznami. Anka jest wziętą panią prokurator, która zdaje się być w szczęśliwym związku. Jest on jednak szczęśliwy tylko z pozoru. Inga po rozwodzie postanawia wrócić do Polski. Zostaje redaktorką. Z kolei Baśka jest bizneswoman z krwi i kości. Związana z branżą farmaceutyczną jako kobieta wielkiego sukcesu bierze od życia to, co najlepsze. Pewnego dnia spotykają się na zajęciach jogi i od tej pory są w zasadzie nierozłączne.

Tymczasem w ich otoczeniu pojawiają się mężczyźni. I to tacy najgorsi z najgorszych pod każdym względem. Kobiety łączą siły, by stawić im czoła i przetrwać kryzys. A wszystko po to, aby nie dać się złamać.

sobota, 23 listopada 2019

„Emigracja” Malcolm XD

O „Emigracji” dowiedziałam się za sprawą Okonia w sieci (polecam zajrzeć). Zaciekawiona przeczytałam opowieść o „Ojcu wędkarzu” i od tej pory byłam przekonana, że muszę koniecznie sięgnąć po „Emigrację”, bo dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas czytania jakiegokolwiek tekstu. 

To książka o pewnym chłopaku, który po ukończeniu liceum postanawia wyjechać za granicę, a konkretnie do Wielkiej Brytanii. W dość niekonwencjonalny „pastowy” sposób snuje swoją opowieść o emigracji, ukazując przy tym zachowania ludzi, którzy również postanowili wyemigrować.

wtorek, 27 listopada 2018

„Przesilenie” Katarzyna Berenika Miszczuk

Ahhh cóż to była za przygoda... Bardzo tęskniłam za bohaterami słynnej „Szeptuchy”. Ostatnia niemoc i chęć odpoczynku sprawiły, że sięgnęłam po ostatni tom tej przezabawnej serii. Cel osiągnięty humor poprawiony.

Miłość, nienawiść, zazdrość, żądza władzy, a do tego słowiański klimat, bóstwa i obrzędy. Tak w ogromnym skrócie można opisać tę powieść. Mamy szansę po raz ostatni wejść do tego wspaniałego, magicznego świata. Dla głównej bohaterki to wyjątkowy czas. Czas dotrzymania słowa i wypełnienia polecenia Swarożyca. Czy Gosi uda się przechytrzyć boga ognia i uwolnić się od ciążącej na niej klątwie?


środa, 20 stycznia 2016

"Order" Marcin Jamiołkowski


Niedawno miałam przyjemność przeczytać "Okup krwi" Marcina Jamiołkowskiego. Książka bardzo mi się spodobała i czekałam na możliwość poznania dalszych losów stworzonego przez autora bohatera, czyli Herberta Kruka. Dzięki wydawnictwu Genius Creations mogłam zaspokoić swoją ciekawość. "Order" to druga część przygód krawca władającego magią.

Historia rozpoczyna się, gdy Herbert jest jeszcze dzieckiem. Ojciec zabiera go na wyścigi konne, gdzie chłopiec po raz pierwszy ma do czynienia z hazardem. Po latach bohater znów pojawia się na gonitwie, tym razem już jako dorosły mężczyzna. Tam odnajduje go pułkownik Bieniawski, który prosi go o pomoc. Zaginął słynny order posiadający niesamowitą moc, ochraniająca stolicę. Został on przyznany Warszawie za bohaterską postawę jej mieszkańców i obronę przeciw niemieckiemu agresorowi. Wszystko wskazuje na to, że ktoś chce osłabić miasto, aby móc je zaatakować. Zaznajomieni ze sprawą wiedzą, że do odnalezienia artefaktu potrzebny będzie ktoś, kto posiada magiczne zdolności. Tym samym Herbert podejmuje współpracę z porucznikiem Grzybowskim- funkcjonariuszem Biura Ochrony Rządu, który został zaangażowany w śledztwo na osobistą prośbę Kanclerza. Przy okazji przeprowadzania śledztwa poznaje atrakcyjną Lidkę. Dziewczyna robi na nim niemałe wrażenie...

"Order" to niesamowita lektura, która wciąga bez reszty. Akcja nabiera szybkiego tempa od samego początku i jest niesłychanie pasjonująca. Uwielbiam, kiedy fabuła zachęca mnie do coraz szybszej lektury, aby móc dowiedzieć się, co się za moment wydarzy. Właśnie tego doświadczyłam w- "Orderze". Oczywiście, nie jest to jedyny atut tej powieści. Na plus zasługują również elementy fantastyczne, które wzbogacają całą historię. Mnie najbardziej urzekły momenty, w których symbole Warszawy (Syrenka i Pomnik Małego Powstańca) przemawiają do bohatera. Nie należy tutaj zapominać o słynnych bazyliszkach, które poznaliśmy już w "Okupie krwi". Tym razem dowiadujemy się, jak te stwory przedostały się do stolicy. Oprócz tego kolejną zaletą "Orderu" jest dopracowany humor, którego nie braknie zwłaszcza wtedy, gdy Herbert przekomarza się z Zezelem. Według mnie bardzo zabawnym momentem było też stworzenie przez krawca przejścia do dość nietypowego miejsca i reakcja osoby, która go tam znalazła.

Sami bohaterowie także zdobyli sobie moją sympatię. Herbert jest wyjątkową postacią, która nieraz wykazuje się odwagą i pomysłowością. Na jego barkach spoczywa wiele bardzo trudnych zadań. Bardzo go polubiłam za jego charakter i chęć niesienia pomocy innym. Zezel wygrał dla mnie rozbrajającym poczuciem humoru, a Anna za bycie wspaniałą przyjaciółką, która starała się podnieść na duchu Herberta, gdy nadal przeżywał śmierć Melanii. Całe trio pokazuje, że przyjaźń i wsparcie są naprawdę ważne w naszym życiu i często dzięki nim udaje nam się rozwiązać wiele problemów.

Podsumowując, nowa powieść Marcina Jamiołkowskiego jest bardzo ciekawą lekturą łączącą elementy fantastyki z sensacją. Nie brakuje momentów wywołujących dreszcz emocji. Do tego wszystkiego dochodzi nuta dobrego humoru. Polecam, a sama wyczekuję kolejnej części przygód Herberta Kruka, czyli "Bezsennych"

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Genius Creations

czwartek, 16 lipca 2015

"Świat marzeń zakupoholiczki" Sophie Kinsella

autor: Sophie Kinsella
wydawnictwo: Sonia Draga
liczba stron: 372
moja ocena: 7/10

Zakupy... kto ich tak naprawdę nie uwielbia? Zwłaszcza, jeżeli trafi się jakaś wspaniała promocja na coś, o czym od zawsze marzyliśmy. To wszystko jest fantastyczne, dopóki mamy czym za te wymarzone cuda zapłacić. A co jeżeli skończyły nam się środki, a kredyt w banku zamiast maleć wzrasta? Z takim problemem musiała zmierzyć się Rebecca Bloomwood, czyli tytułowa zakupoholiczka.

Rebecca Bloomwood jest dziennikarką zajmującą się głównie pisaniem porad dotyczących finansów. Jest to bardzo zabawne, ponieważ bohaterka sama ma lekką rękę do pieniędzy. Wszystko, co jest w stanie zarobić, wydaje w sklepach z markowymi ubraniami, butami, dodatkami i tak dalej. Nagle okazuje się, że limit na karcie został przekroczony. Co tu dalej zrobić? Rebecca ma na to mnóstwo ciekawych i często niekonwencjonalnych pomysłów. Czy uda jej się wyjść z długów i poskromić swój apetyt na nowości?

Muszę napisać, że na początku bardzo irytowała mnie Rebecca i jej podejście zarówno do finansów, jak i do niektórych osób. Kompletny brak kompetencji, ignorancja i masowe kupowanie wszystkiego nie zważając na to, że ma się coraz większy kredyt, wyjątkowo mnie denerwowały. Chociaż przyznaję, późniejsze pomysły bohaterki nieraz mnie rozbawiły. Najbardziej jednak podobała mi się jej postawa, kiedy zaangażowała się w problem finansowy swoich dobrych sąsiadów. To jest zdecydowanie na plus.

Świetna książka na wakacje. Idealna na odstresowanie i spędzenie miłego, letniego popołudnia. Wspaniała ku przestrodze, gdy ktoś ma lekką rękę do wydawania pieniędzy i nie kontroluje swoich "niezbędnych" wydatków.

Za książkę dziękuję Ósemkowemu Klubowi Recenzenta

Wydawnictwo Sonia Draga




poniedziałek, 6 lipca 2015

"Żółte oczy krokodyla" Katherine Pancol

autor: Katherine Pancol
wydawnictwo: Sonia Draga
liczba stron: 624
moja ocena: 10/10

Tyle bym chciała napisać o tej książce. Myśli po przeczytaniu bombardują mnie niesamowicie. W zasadzie nie wiem, od czego zacząć...

Dwie kobiety. Siostry. Siostry, a jednak tak bardzo różnią się od siebie. Jedna piękna, bogata, uwielbiana przez wszystkich, a przede wszystkim przez samą siebie. Druga "szara myszka", żyjąca w cieniu siostry. Wiecznie świecąca niczym gwiazda Iris, znudzona brakiem większego zainteresowania swoją osobą, podrzuca informację, że zamierza napisać powieść historyczną osadzoną w XII wieku. Wzbudza tym niemałą ciekawość. Wszystko byłoby dobrze, gdyby jeszcze miała jakiekolwiek pojęcie na ten temat. Na szczęście ma wierną siostrę, która specjalizuje się w tematyce tamtych czasów...

Moją uwagę przykuła okładka. Nie napiszę, że nie. Przeczytałam opis książki i uznałam, że będzie to ciekawa, miła  i lekka lektura idealna na ten wakacyjny czas. Trochę się zmartwiłam, że ma ponad sześćset stron i że będzie mi się bardzo dłużyć. Na szczęście "Żółte oczy krokodyla" nie należy do książek, które się czyta i czyta i ma się wrażenie, że stoi się w miejscu. W pewnym momencie akcja tak porywa, że chce się wiedzieć więcej. Jest niczym rozpędzająca się lokomotywa.

Historia jest bardzo złożona. Poznajemy wielu bohaterów. Wszystkich razem i każdego z osobna. Dawno tak nie miałam, ale w tym wypadku po raz kolejny bardzo zżyłam się z większością. Kilka osób posłałabym, nie napiszę gdzie. Sami możecie się tego domyślić. Zwłaszcza wstrętną Henriettę. Kobieta działała na mnie, jak czerwona płachta na byka. I chociaż jej mąż nie był amantem, za którym obejrzałaby się każda kobieta (wręcz odwrotnie), miał w sobie coś pozytywnego i naprawdę go polubiłam. Ogromnie mu współczułam małżeństwa z tą bezduszną kobietą. Mogłabym opisać każdą postać, jaka wystąpiła w tej powieści, jednak zabrałoby to zbyt dużo czasu (i miejsca). Dzięki autorce wszystkich bohaterów bardzo dokładnie. Każdy z nich ma odmienny charakter. Każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego zarówno pozytywnego, jak i negatywnego.

Warto jednak zastanowić się, co niesie ze sobą ta powieść. Możemy dowiedzieć się, że nasza zbyt duża pewność siebie może odwrócić się przeciwko nam. Życie w ciągłym luksusie, gdy uważa się, że osiem tysięcy euro za ubranie nie jest żadną ceną. Bycie rozkapryszoną księżniczką, której wszystko się należy. Uważanie, że wszystko można kupić za pieniądze. Manipulacja osobą słabszą psychicznie i podatną na takie traktowanie. Z pewnością są to zachowania, których należy się wystrzegać, aby nie ponosić ich późniejszych konsekwencji. W tej książce dowiecie się, jakich.

Dzięki tej książce wywnioskowałam jeszcze jedno. To, że jest się osobą, którą wszyscy uwielbiają, której wszystko w życiu łatwo przychodzi, bo ma pieniądze, pozycję, wysokie mniemanie o sobie nie oznacza, że jest się osobą silną, zdolną do przetrwania przez wszystkie życiowe próby. To właśnie te osoby, które pod wpływem różnych wydarzeń (zwłaszcza tych mało przyjemnych) przechodzą metamorfozę, stają się twardsze. Te osoby są w stanie przetrwać każdą burzę. Nie to co ci ludzie, którym wszystko łatwo przychodzi. Które nie muszą o nic walczyć ani się starać.

Książkę zdecydowanie polecam. Jest wspaniałą opcją na letnie dni. Rozbawi, niekiedy zdenerwuje zachowaniem bohaterów, ale tak jak już wspominałam, przekazuje ważne przesłanie. Przede wszystkim takie: pieniądze szczęścia nie dają.

Za książkę dziękuję Ósemkowemu Klubowi Recenzenta

Wydawnictwo Sonia Draga

Zobacz również: | Żółte oczy krokodyla || Wolny walc żółwi |
| Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki |

niedziela, 29 marca 2015

"Nieumarła i niezamężna" Mary Janice Davidson

autor: Mary Janice Davidson
wydawnictwo: Amber
liczba stron: 302
moja ocena: 8/10

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia trafiłam na świetną promocję w Świecie Książki. Dotyczyła ona między innymi cyklu Królowa Betsy. Jedyny problem jaki wystąpił to to, że nie było wśród dostępnych książek pierwszej części. Szczęście dopisało mi tydzień temu, gdy dopadłam "Nieumarłą i niezamężną" w bibliotece. Przyznam szczerze, że nie byłam na początku bardzo nakręcona na tę książkę. Z jednej strony dobrze, ponieważ zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Trzeba mieć naprawdę niezłego pecha, żeby stracić pracę i jeszcze tego samego dnia stracić życie. Cóż... Betsy nie ma łatwo, ale największa przygoda "życia" dopiero przed nią... W zasadzie za wiele więcej nie dałoby się powiedzieć, żeby nie zdradzić fabuły, a uwierzcie, jest co czytać!

Dawno tak dobrze się nie bawiłam, czytając książkę. Uwielbiam główną bohaterkę i jej przyjaciół za kapitalne poczucie humoru. Dziewczyna nie jeden raz powaliła mnie na łopatki swoimi określeniami i spostrzeżeniami. Jestem po prostu tak pozytywnie nakręcona po tej książce, że sama jestem w szoku. Naprawdę polecam na poprawę humoru. Gwarantuję, że wiele razy będziecie się śmiać do łez.

Dlaczego zatem daję ocenę osiem, a nie dziesięć? Wszystko fantastycznie, tylko nie do końca podobało mi się zakończenie, które dla mnie rozgrywa się za szybko. Tak, jakby było napisane by ekspresowo rozwiązać "problem", który był dość znaczący i koniec. Nie powiedziałabym także, że to poniekąd odpowiednik "Seksu w wielkim mieście", przynajmniej pierwsza część. Chociaż główna bohaterka ma obsesję na punkcie markowych ubrań, a zwłaszcza butów. Aczkolwiek, tak jak mówiłam (a raczej pisałam), książka jest fenomenalnym lekiem na zły humor. Po prostu najlepsza. Fabuła i bohaterowie również są całkiem w porządku. Jestem jak najbardziej na "tak", chociaż mam nadzieję, że następne części są jeszcze lepsze.

Nie mogę się doczekać, aż "Nieumarła i bezrobotna" trafi w moje ręce. Póki co serdecznie polecam pierwszą część.

Wydawnictwo Amber

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...