Książka Jona Krakauera to poniekąd reportaż z wyprawy na Everest, która miała miejsce 27 lat temu. 10 maja 1996 roku trzy ekipy rozpoczynają atak szczytowy na Mount Everest. Szczęście związane ze zdobyciem wierzchołka najwyższej góry świata zostaje zniszczone przez nadchodzącą burzę. Rozpoczyna się walka o życie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 września 2023
„Wszystko za Everest” Jon Krakauer
Pozostając w górskim klimacie przechodzimy płynnie do najwyższych gór świata - Himalajów. Surowy, nieprzyjazny człowiekowi klimat, wieczna zima i wszechobecna śmierć, która tylko czeka na drobny ludzki błąd. Co zatem z każdym rokiem przyciąga tak wielu na szczyt Everestu? Jak może się skończyć nie do końca udana wyprawa w Himalaje?
czwartek, 28 września 2023
„Dzikie Tatry. Poznaj prawdziwe oblicze tatrzańskiej przyrody” Jan Krzeptowski-Sabała, Władysław Bętkowski
Kochacie Tatry? A może przynajmniej lubicie? A nawet, jeśli jeszcze nie daliście się im przekonać, to jest teraz ku temu sposobność. Książka Jana Krzeptowskiego - Sabały oraz Władysława Bętkowskiego to idealna pozycja do poznania Tatr z ich dzikiej strony, ale nie tylko.
Wydawałoby się, że ten przewodnik w swojej objętości nie zawiera zbyt wiele informacji, jednak nic bardziej mylnego. To ogromna skarbnicy różnorakiej wiedzy o Tatrach. Od historii, po geologię przez ważne informacje o zasadach bezpieczeństwa, aż po ciekawe propozycje tras wycieczkowych z mapami, przewyższeniami, czasami przejścia itp. Treść jest wzbogacona o piękne zdjęcia, które choć naprawdę zjawiskowe, nigdy nie oddadzą prawdziwego piękna gór doświadczanego w rzeczywistości.
środa, 8 lutego 2023
„Wiatr” Igor Brejdygant
Są takie książki, na które się „poluje”. Czasami wyłapanie takiej powieści to nie lada wyzwanie. Dokładnie tak miałam przy „Wietrze” Igora Brejdyganta. Kiedy wreszcie trafiła na moją półkę, trochę czekała na swoją kolej, ale w końcu po nią sięgnęłam. Czy było warto tyle się za nią nachodzić?
Początek wiosny w Tatrach to wciąż tak naprawdę zima. Pełna śniegu z towarzyszącym halnym i ryzykiem lawin. I właśnie pewnego dnia spod Miedzianego w stronę Morskiego Oka schodzi lawina. Porywa ze sobą dwójkę turystów, którzy wybierali się na Szpiglasową Przełęcz. TOPR podejmuje akcje ratunkową, jednak nie przynosi ona rezultatu. Tymczasem znajduje się świadek zdarzenia - Wawrzyniec, który twierdzi, że tuż przed zejściem lawiny usłyszał dźwięk eksplozji. Czy śnieg ruszył z przyczyn naturalnych, czy też ktoś chciał dokonać zbrodni doskonałej?
piątek, 13 stycznia 2023
„Fałszywe tropy” Katarzyna Wolwowicz
Dobry kryminał, to dobra czytelnicza rozrywka. Różnie kończyły się moje spotkania z tym gatunkiem. Raz byłam zachwycona, a raz znudzona, mimo że przecież kryminał powinien wciągać bez reszty. Jak było w przypadku „Fałszywych tropów” Katarzyny Wolwowicz?
Komisarz Olga Balicka oglądając lokalną telewizję dochodzi do wniosku, że w Jeleniej Górze jest wyjątkowy spokój. Niespodziewanie trafia na informację o wypadku samochodowym między Świeradowem-Zdrojem, a Szklarską Porębą. Nie przypuszcza, że to początek śledztwa, które będzie miało nieprzewidywalny koniec...
poniedziałek, 25 stycznia 2016
"Pod Wędrownym Aniołem" Joanna M. Chmielewska
Co byście powiedzieli na nagły obrót swojego życia o sto osiemdziesiąt stopni? Tak po prostu pewnego dnia stwierdzacie, że coś Wam nie pasuje i czas to zmienić mimo, że macie stałą pracę, mieszkanie i tym podobne. Mielibyście odwagę poświęcić to wszystko dla marzeń i własnego lepszego samopoczucia? Jeżeli stoicie na rozdrożu swojej życiowej drogi i nie wiecie, czy żyć jak dotychczas, czy też podążać za marzeniami, by je spełnić, to ta książka jest z pewnością dla Was.
Przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Joanny M. Chmielewskiej. "Pod Wędrownym Aniołem" jest pierwszą jej książką, która trafiła w moje ręce. Autorka wraz z rodziną postanowiła przeprowadzić się z Gryfic do Szklarskiej Poręby. Zmiana miejsca zamieszkania była bardzo odważną decyzją, wszak pani Joanna wraz z mężem mieli tu stałą pracę, a w górach stał dom do wyremontowania i wielka niewiadoma, jak to dalej będzie. Na miejscu czekało ją wiele niespodzianek i niezwykłych odkryć. Poznała grono ciekawych osób i historii, które stały się dla niej inspiracją.
Decyzja o przeprowadzce, jaką podjęła autorka wraz z mężem, jest godna pogratulowania. Nie każdy ma odwagę tak po prostu zmienić swoje życie, kiedy nie czuje się w danym miejscu komfortowo. Często jest to związane ze strachem o przyszłość. Żyje się dalej, a pomysły o wprowadzeniu czegoś nowego, odchodzą na bok. Państwo Chmielewscy zaryzykowali i zdaje się, że tego nie żałują. Ich historia opisana w "Pod Wędrownym Aniołem" jest doskonałym przykładem, że w życiu warto czasami podążać za głosem serca, które każe nam spełniać marzenia. Często droga do nich jest dość kręta, ale nie można się poddawać. Zawsze można liczyć na pomoc wspaniałych przyjaciół, którzy nie pozwalają zrezygnować z osiągnięcia celu. Dzięki temu wszystko staje się łatwiejsze do przejścia.
"Pod Wędrownym Aniołem" to książka poświęcona także historii Szklarskiej Poręby. Możemy dowiedzieć się wiele ciekawych informacji o tym mieście. Na szczególną uwagę zasługują artyści, którzy byli związani z tym miejscem. Autorka przytacza nam pokrótce ich losy. Bardzo podobały mi się te fragmenty. Niesamowicie wzbogaciły one treść książki. Nie spodziewałam się, że tyle ciekawych postaci jest związanych ze Szklarską Porębą. Dzięki tej powieści mamy szansę poznać bliżej także samą autorkę, które wydaje się być bardzo sympatyczną i otwartą kobietą.
Z pewnością sięgnę po inne tytuły pani Joanny M. Chmielewskiej. "Pod Wędrownym Aniołem" jest książką, która przypadła mi do gustu i zapewniła mi rozrywkę w ostatni weekend. Mogłam się przy niej zrelaksować i chociaż na chwilę oderwać od otaczającego mnie świata. Przenieść się oczami wyobraźni na południe Polski i poczuć ten górski klimat, a przy okazji zastanowić się, czy czasami nie warto byłoby czegoś zmienić w swoim życiu, choćby wiązało się to z wielkimi zmianami.
Polecam książkę wszystkim, którzy chcą mile spędzić czas przy dobrej literaturze.
Przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Joanny M. Chmielewskiej. "Pod Wędrownym Aniołem" jest pierwszą jej książką, która trafiła w moje ręce. Autorka wraz z rodziną postanowiła przeprowadzić się z Gryfic do Szklarskiej Poręby. Zmiana miejsca zamieszkania była bardzo odważną decyzją, wszak pani Joanna wraz z mężem mieli tu stałą pracę, a w górach stał dom do wyremontowania i wielka niewiadoma, jak to dalej będzie. Na miejscu czekało ją wiele niespodzianek i niezwykłych odkryć. Poznała grono ciekawych osób i historii, które stały się dla niej inspiracją.
Decyzja o przeprowadzce, jaką podjęła autorka wraz z mężem, jest godna pogratulowania. Nie każdy ma odwagę tak po prostu zmienić swoje życie, kiedy nie czuje się w danym miejscu komfortowo. Często jest to związane ze strachem o przyszłość. Żyje się dalej, a pomysły o wprowadzeniu czegoś nowego, odchodzą na bok. Państwo Chmielewscy zaryzykowali i zdaje się, że tego nie żałują. Ich historia opisana w "Pod Wędrownym Aniołem" jest doskonałym przykładem, że w życiu warto czasami podążać za głosem serca, które każe nam spełniać marzenia. Często droga do nich jest dość kręta, ale nie można się poddawać. Zawsze można liczyć na pomoc wspaniałych przyjaciół, którzy nie pozwalają zrezygnować z osiągnięcia celu. Dzięki temu wszystko staje się łatwiejsze do przejścia.
"Pod Wędrownym Aniołem" to książka poświęcona także historii Szklarskiej Poręby. Możemy dowiedzieć się wiele ciekawych informacji o tym mieście. Na szczególną uwagę zasługują artyści, którzy byli związani z tym miejscem. Autorka przytacza nam pokrótce ich losy. Bardzo podobały mi się te fragmenty. Niesamowicie wzbogaciły one treść książki. Nie spodziewałam się, że tyle ciekawych postaci jest związanych ze Szklarską Porębą. Dzięki tej powieści mamy szansę poznać bliżej także samą autorkę, które wydaje się być bardzo sympatyczną i otwartą kobietą.
Z pewnością sięgnę po inne tytuły pani Joanny M. Chmielewskiej. "Pod Wędrownym Aniołem" jest książką, która przypadła mi do gustu i zapewniła mi rozrywkę w ostatni weekend. Mogłam się przy niej zrelaksować i chociaż na chwilę oderwać od otaczającego mnie świata. Przenieść się oczami wyobraźni na południe Polski i poczuć ten górski klimat, a przy okazji zastanowić się, czy czasami nie warto byłoby czegoś zmienić w swoim życiu, choćby wiązało się to z wielkimi zmianami.
Polecam książkę wszystkim, którzy chcą mile spędzić czas przy dobrej literaturze.
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MG
Labels:
2016,
Czytajmy polską literaturę,
Góry,
Joanna M. Chmielewska,
Marzenia,
MG,
Pod Wędrownym Aniołem,
Polscy autorzy,
Szklarska Poręba
Subskrybuj:
Posty (Atom)





